19 z 25 oferowanych na tegorocznej aukcji "Pride of Poland" koni arabskich nie znalazło kupców gotowych zapłacić cenę wywoławczą. Łącznie ze sprzedaży koni uzyskano 410 tys. euro - o wiele mniej niż w poprzednich latach. Opozycja wielokrotnie oskarżała PiS i ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela o to, że dymisjonując w 2016 roku dyrektorów stadnin w Michałowie i Janowie Podlaskim, kierował się interesami partii a nie dobrem obu placówek.
Na wynik tegorocznej licytacji zwrócił też uwagę rzecznik PSL Jakub Stefaniak.
Z kolei poseł PO Stanisław Żmijan w kontekście aukcji w Janowie Podlaskim zastanawiał się "co jeszcze zniszczy Jurgiel".
Jakub Dudek ze Stowarzyszenia Młodzi Demokraci zasugerował Jurgielowi honorowe podanie się do dymisji.
Z wyników aukcji kpił również były eurodeputowany PiS i PJN Marek Migalski:
Krytyki Jurgielowi nie szczędzili też internauci. "Nie wyobrażam sobie lepszej nazwy dla konia z Pride of Poland" - napisał jeden z nich komentując wskazanie konia o imieniu "Pogrom" jako najlepszego okazu aukcji. "Na drugie powinien mieć Jurgiel" - dodał internauta. "W tym kontekście Pride of Poland brzmi trochę dziwnie" - dodał inny.
"Ten moment kiedy zdajesz sobie sprawę, że Twoje mieszkanie jest więcej warte niż wszyskie konie sprzedane na Pride of Poland" - kpił kolejny internauta.