Reklama

Opublikowano nowe "taśmy Obajtka"

"Gazeta Wyborcza" opublikowała kolejne nagrania obecnego prezesa Orlenu Daniela Obajtka, które, według dziennika, zostały zarejestrowane w czasach, gdy Obajtek był wójtem Pcimia i mają dowodzić, że Obajtek jako przedstawiciel władz samorządowych "z tylnego siedzenia" kierował firmą z branży elektroinstalacyjnej.

Aktualizacja: 03.03.2021 09:40 Publikacja: 03.03.2021 08:41

Opublikowano nowe "taśmy Obajtka"

Foto: Fotorzepa, Piotr Guzik

zew

Według "Gazety Wyborczej", Daniel Obajtek miał wpływ na prowadzenie firmy TT Plast w czasie, gdy był wójtem Pcimia. W Polsce obowiązują regulacje nakładające na wójtów i radnych ograniczenia w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej oraz zobowiązujące ich do składania oświadczeń majątkowych.

Daniel Obajtek był wójtem Pcimia w latach 2006-2015. "Gazeta Wyborcza" podała, że publikowane przez nią zapisy rozmów pochodzą z 2009 r.

Główną postacią nowo opublikowanych taśm jest należąca do rodziny obecnego prezesa Orlenu Bernadetta Obajtek, nazywana przez współpracowników Bernadką. Według "GW", 14 sierpnia 2009 r. pracująca w firmie TT Plast Bernadetta Obajtek (wcześniej związana z konkurencyjną firmą Elektroplast, należącą do skonfliktowanego z ówczesnym wójtem Pcimia wuja Daniela Obajtka) rozmawiała z pracownikiem firmy, Szymonem.

Oto fragment rozmowy, zamieszczony przez "Wyborczą":

Bernadka:  Panie Szymonie, mam takie pytanie, bo dowiedziałam się od Daniela...

Szymon: Może pani wolniej mówić, bo nie słyszę.

Reklama
Reklama

Bernadka:  Mówię, że Sławek będzie teraz nominowany na Bieruń i teraz mam pytanie, jak ja mam podzielić Polskę między tymi dwoma przedstawicielami?

Szymon: No, a ja nic takiego nie słyszałem, że Sławek będzie na Bieruń.

Bernadka: Nie? Mi tak Daniel powiedział, żebym się kontaktowała z panem, jak Polskę dzielić.

Szymon: No ale jak to? Ja nic nie wiem o tym. Ja muszę porozmawiać sobie z prezesami.  

Po kolejnej rozmowie z Bernadettą Obajtek Szymon miał zadzwonić do Daniela Obajtka. W opublikowanym przez "GW" zapisie rozmowy czytamy:

Szymon: Powiedz mi, Danielu, o dwie rzeczy chciałem się zapytać. Coś mi Bernadka mówiła, że Sławek idzie do Bierunia, nic nie wiem.

Daniel: A to nic, to akurat, przyjacielu, ciebie nie dotyczy, taka sytuacja, że się zastanawiamy z chłopakami. Ty jesteś od grubszych tematów, tych dwóch chłopaków i jeszcze ten mój przyjaciel, który nam pomaga, a w Bieruniu, no, (wulg.), tam, Szymek, musisz coś mieć, bo słuchaj, ty jesteś w porządku człowiek, ale sam wiesz, jak to wygląda jechać tam na dzień, na dwa, jak tu mamy, (wulg.), tyle tematów.

Reklama
Reklama

Szymon: No dobra, tylko, no wiesz, jakby mi tak powiedzieć wcześniej niż Bernadka...

Daniel: No, Szymek, miałem z tobą na ten temat gadać w poniedziałek, ale co ja będę gadać, jak nie wiedziałem, czy Sławek przyjmie tę ofertę. Jeżeli Sławek przyjmie ofertę, to będziemy gadać z tobą. Jeśli Sławek nie przyjmie oferty, to jest inna sprawa.

Kolejny opublikowany przez "GW" fragment dotyczy rozmowy Szymona i Bernadetty Obajtek. Przedmiotem dialogu jest kontrahent, który chce zwrócić towar, a według Bernadetty Obajtek szuka pretekstu do zakończenia współpracy z TT Plastem. - Ale co, RL-ki mamy cieńsze niż Elektroplast? - pyta Szymon. - Mamy, mamy cieńsze - odpowiada rozmówczyni.

- Ja to właśnie Danielowi powiem, że to nie tak, że nic się nie stało i wszystko było dobrze, tylko że po prostu mieli gorszą jakość i tyle - mówi później Szymon.

W rozmowie z Szymonem, która według "GW" miała miejsce kilka godzin później, Daniel Obajtek mówi, że jest w firmie, patrzy "na tę rurę" i ocenia, że zarzuty co do jakości towaru są nietrafione. - Powiem ci szczerze, że jedynie "37" była cieńsza, ale wizualnie, no rura jak rura, przyjacielu. Ja jeszcze kazałem ją 15 procent pogrubić teraz - czytamy w zapisie rozmowy.

W piątek "Gazeta Wyborcza" opublikowała zapis rozmów Daniela Obajtka z pracownikiem firmy TT Plast. Według dziennika, Obajtek "z tylnego siedzenia" kierował firmą, czego jako urzędnikowi państwowemu zabraniało mu prawo. Prokuratura postępowanie umorzyła, gdy Prokuratorem Generalnym został Zbigniew Ziobro.

Reklama
Reklama

W reakcji na publikację PKN Orlen oświadczył, że opublikowany przez "GW" artykuł zawiera "nieprawdziwe informacje, szereg bezpodstawnych sugestii i manipulacji, które wprowadzają w błąd opinię publiczną". "Stawiane w artykule tezy, niemające potwierdzenia w faktach, a oparte na nagraniach, których pochodzenia, integralności, czasu i okoliczności utrwalenia nie sposób stwierdzić, uderzają w wizerunek PKN Orlen jak również naruszają dobre imię prezesa Daniela Obajtka" - dodano.

W oświadczeniu Orlenu oceniono, że opublikowany artykuł ma na celu zdyskredytowanie prezesa spółki w czasie "gdy prowadzone są kluczowe inwestycje rozwojowe i procesy akwizycyjne".

PKN Orlen podkreślił, że oświadczenia majątkowe Daniela Obajtka z lat 2002-2013 były kontrolowane przez CBA, a Biuro "nie dopatrzyło się żadnych uchybień".

W sprawie środowej publikacji "Gazety Wyborczej", rzeczniczka Orlenu, Joanna Zakrzewska opublikowała oświadczenie, w którym podkreśla, że "stawiane w artykule tezy oparte są na nagraniach których pochodzenia, integralności, czasu i okoliczności utrwalenia nie sposób stwierdzić". Dodała także, że "twierdzenia, że PKN Orlen potwierdził prawdziwość nagrań są nadużyciem i manipulacją".

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama