- Nie zmienia to mojej oceny, że zarządzanie tą epidemią od roku jest bardziej polityczne i chaotyczne niż medyczne - dodał Grodzki.

A czy PO nie popełniła błędu wzywając do odmrażania gospodarki? - Ta pandemia oprócz dramatycznego wymiaru zdrowotnego, ma ogromny wymiar gospodarczy i ekonomiczny. W Senacie mamy niekończący się strumień ludzi tym, że są na skraju bankructwa lub zbankrutowali - przekonywał marszałek Senatu.

- Niestety w statystykach zgonów na milion mieszkańców, czy liczby zakażeń, sąsiednia Dania radzi sobie zdecydowanie lepiej (niż Polska), ponieważ od początku mieli jakiś plan - mówił Grodzki.

Dlaczego średnia liczba zgonów w Polsce jest więc wyższa niż w innych krajach UE? - Wirus uderzył w system, który ledwo stał na nogach nawet bez pandemii. To jest jeden z powodów tego, że w Polsce mamy tyle zgonów - ocenił marszałek Senatu.

Grodzki mówił też, że "po to robiliśmy szpitale tymczasowe, wydaliśmy gigantyczne pieniądze", aby - mimo pandemii - nie ograniczano świadczeń medycznych dla chorych na inne choroby niż COVID-19. - Szpitale tymczasowe jeszcze są dalekie od wypełnienia - zauważył w kontekście apelu NFZ o przekładanie zaplanowanych zabiegów w związku z epidemią w Polsce, który - zdaniem Grodzkiego - był błędem.

- Gorąco bym zachęcał wszystkich kolegów lekarzy, aby według zasady "wszystkie ręce na pokład" starali się polską ochronę zdrowia wspomóc - mówił też marszałek Senatu.

Od 20 marca do 9 kwietnia w całej Polsce zaostrzony zostanie reżim kwarantanny - to pokłosie najwyższego od listopada dobowego wzrostu liczby zakażeń, który w środę wyniósł nieco ponad 25 tysięcy. Liczba chorych na COVID-19 pod respiratorami jest obecnie najwyższa od początku epidemii w Polsce.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów