Czarnecki wypowiedział się na temat możliwości powstania nowego rządu w Niemczech. Stwierdził, że Martin Schultz może zostać wicekanclerzem i szefem niemieckiego MSZ. - Umówiliśmy się w UE na początku zeszłego roku, że zaczynamy solidną debatę o przyszłości Unii po wyborach do Bundestagu. Pani kanclerz Merkel była i jest zajęta czymś innym, dlatego ta debata się opóźnia – powiedział.

- W tandemie Berlin–Paryż następuje przesunięcie siły ciężkości bardziej w kierunku Emmanuela Macrona, bardziej w kierunku Francji, Merkel traci – ocenił.

Pytany przez Michała Kolanko o ministra Jacka Czaputowicza i jego wypowiedź w sprawie reparacji wojennych, odpowiedział że szef MSZ-u powinien wypowiadać się bardzo precyzyjnie. - Pan prof. Jacek Czaputowicz zaczął rzeczywiście mocno pracować i dużo jeździć. (...) Co do reparacji, myślę, że to jest nauczka dla pana Czaputowicza, który powinien wiedzieć, że trzeba formułować bardzo precyzyjnie, to co się mówi w takim kontekście. To, że eksperci będą nad tym pracować jest oczywiste, ale zostało przez niektórych odebrane, nadinterpretowane, że jest to jakby wycofanie się rządu. Absolutnie z taką intencją ta wypowiedź nie była wypowiedziana, prezes Kaczyński rozwiązał wątpliwości – podkreślił.

- Lewica europejska nie może przeboleć, że Polska jest jedynym krajem spośród państw członkowskich UE, w którym nie ma lewicy w Parlamencie. Z kolei, duże kraje, typu Niemcy i Francja z niepokojem obserwują, że Polska staje się coraz bardziej konkurencyjnym krajem w wymiarze gospodarczym ale i politycznym, jako lider naszego regionu Europy. (...) Jest tak, że mamy w ostatni weekend maja przyszłego roku wybory europejskie. (...) Mówi się o znaczących politykach, którzy chcą być szefem Komisji Europejskiej. Mówi się także w tym kontekście nawet o Antonio Tajanim-szefie PE – dodał.

Czarnecki wypowiedział się na temat ewentualnego przyjęcia uchodźców przez Polskę. - Rząd Polski, PiS, nasza formacja polityczna nie zmieni zdania. Żadnych migrantów spoza Europy (...) przyjmować nie będziemy. (...) Podkreślam, my nie damy sobie narzucić ani przymusowej relokacji, ani tak zwanej dobrowolnej relokacji. Taka jest wola polskiego społeczeństwa, a polski rząd będzie słuchać głosu społeczeństwa – ocenił.