Jarosław Kaczyński mówił w rozmowie z "Gazetą Polską" o referendum konsultacyjnym ws. zmian w konstytucji. Prezes PiS powiedział, że jego partia jest umówiona z prezydentem na spotkania w sprawie wspólnego opracowania pytań, które mają się w tym referendum pojawić.

Kaczyński nie popiera pomysłu organizacji referendum 11 listopada. - Stulecie niepodległości powinno być czasem dumy z własnego państwa, nie ma sensu zakłócać go obowiązkiem uczestnictwa w referendum, nawoływaniem do pójścia do lokali wyborczych - powiedział.

- Chyba nikomu nie zależy na tym, by zarządzić referendum, a później skończyć jak Bronisław Komorowski z kilkoma procentami frekwencji - dodał.

Pomnik Lecha Kaczyńskiego

Prezes PiS powiedział, że przewidywana data odsłonięcia pomnika Lecha Kaczyńskiego w Warszawie to 10 listopada. - Liczę na to, że w okolicach najbliższej rocznicy dramatycznej śmierci delegacji RP z moim śp. Bratem na czele zostanie przedstawiony opinii publicznej raport techniczny - powiedział.

- Okazało się, że proces wyłaniania zwycięskiego projektu trwał dłużej, niż zakładaliśmy, do tego dochodzi czas na stworzenie monumentu. Rocznica śmierci okazała się datą nierealną, a pierwszą możliwą jest właśnie listopadowa miesięcznica - dodał.

 

Reparacje od Niemiec

Kaczyński powiedział, że dochodzą do niego sygnały, że strona niemiecka poważnie traktuję temat reparacji. - Trwają prace na poziomie parlamentu, których celem jest zebranie danych będących podstawą obliczenia wysokości roszczeń. Bez tego nie ruszymy z miejsca. Etap rządowy rozpocznie się wówczas, gdy dokumenty i wyliczenia będą skompletowane - powiedział prezes PiS.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

- Jeśli państwo pytają o to, czy dziś negocjując z Niemcami, kładziemy sprawę reparacji na stole, to odpowiadam, że tak nie jest. To byłoby działanie przedwczesne. Oszacujmy skalę strat, skompletujemy dokumenty i wówczas zajmie się tym rząd. Mamy sygnały, iż Niemcy traktują tę sprawę bardzo poważnie. Poza tym dyskusja o reparacjach, a przez to o zniszczeniach wojennych, o tym, kto był katem, kto ofiarą, bardzo nam służy, bo godzi w narrację o beznarodowych nazistach, o symetryczność cierpień. Z tej drogi na pewno nie zejdziemy - dodał.