We wtorek prokuratura wezwała na przesłuchanie byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Postępowanie dotyczy niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych po katastrofie w Smoleńsku.

- To osobiście boli, ale jest dramatycznym dysonansem w stosunku do wspólnotowego przeżywania żałoby w pierwszych dniach - mówił były prezydent.

Czytaj więcej: Komorowski wezwany do prokuratury ws. katastrofy smoleńskiej

Sprawę Bronisława Komorowskiego komentował w TVP1 Mariusz Błaszczak. 

- Dość zastanawiające były okoliczności przejmowania władzy przez Bronisława Komorowskiego, oczekiwałbym by Bronisław Komorowski przedstawił ze szczegółami swoje działania, jaką drogą dowiedział się o katastrofie smoleńskiej, i jakie działania podjął - powiedział minister obrony narodowej.

- Pamiętam takie ogólne wrażenie sprzed 8 lat, bardzo spieszyło się Bronisławowi Komorowskiemu, do tego żeby władze przejąć - dodał.

Szef MON mówił również o zwróconych nagrodach dla członków rządu. - Decyzję o oddaniu nagród podjęliśmy wspólnie. My słuchamy ludzi, usłyszeliśmy, że ludzie nie akceptują takiej formy, uważają że wynagrodzenia polityków powinny być niższe, w związku z tym zwracamy nagrody, a w Sejmie już niedługo będzie omawiany projekt obniżający wynagrodzenia politykom - powiedział Błaszczak.