Cifuentes pogrążyło nagranie z 2011 roku, na którym widać jak kobieta oddaje przedmioty ochroniarzowi w sklepie.
Media informują, że Cifuentes miała próbować wynieść ze sklepu dwa opakowania kremu przeciwzmarszczkowego. W tamtym czasie była wiceprzewodniczącą rady Madrytu.
53-latka w ubiegłym tygodniu zrzekła się tytułu magistra, po tym jak wyszło na jaw, że dwa podpisy na dokumencie potwierdzającym zdobycie przez nią tego tytułu zostały sfałszowane.
Cifuentes ogłosiła, że zamierzała zrezygnować ze stanowiska za tydzień, ale przyspieszyła ogłoszenie tej decyzji w związku z nowymi oskarżeniami pod jej adresem.
Jednocześnie polityk potępiła umieszczenie nagrania z domniemanej kradzieży, jakiej miała się dopuścić przez serwis "OK Diario" - według nie jest to element kampanii, której celem miało być doprowadzenie do ustąpienia przez nią ze stanowiska.
Jednocześnie Cifuentes przyznała, że nagranie jest autentyczne zaznaczając, że cała sytuacja, którą zarejestrowała kamera, była efektem "błędu" a nie celowego działania i podkreśliła, że sprawa ma charakter osobisty i nie ma związku z polityką. - Byłam już szantażowana dwa lata temu publikacją tego nagrania - dodała.