Departament Obrony USA ogłosił w poniedziałek, że postawił w stan podwyższonej gotowości około 8500 amerykańskich żołnierzy, oczekujących na rozkaz wysłania ich na wschodnią flankę NATO w przypadku inwazji Rosji na Ukrainę. Francja również zaoferowała, że w razie potrzeby wyśle więcej żołnierzy. 

- Stale powtarzam, że jesteśmy gotowi przyjąć zwiększoną obecność sojuszników na naszym terytorium - powiedział Iohannis.

Czytaj więcej

USA: Rosyjska inwazja na Ukrainę podczas igrzysk w Pekinie może zdenerwować Chiny

- Po zapowiedziach Stanów Zjednoczonych i Francji jesteśmy w kontakcie z tymi dwoma sojusznikami, aby ustalić konkretne sposoby realizacji ich obecności wojskowej - dodał prezydent Rumunii.

NATO ma w Rumunii, która jest członkiem sojuszu od 2004 roku, wielonarodowe siły lądowe liczące do 4 tys. żołnierzy. Stany Zjednoczone również mają żołnierzy stacjonujących w oddzielnych bazach w Rumunii i Bułgarii.

- Obecny kryzys po raz kolejny udowadnia, że (...) konsolidacja obecności sojuszniczej na wschodniej flance, w tym w naszym kraju, jest bardzo ważna - ocenił prezydent.

- Środki, które NATO podjęło do tej pory, aby wzmocnić swoją obecność wojskową na wschodniej flance, są wybitnie defensywną odpowiedzią na rosnące wyzwania bezpieczeństwa w regionie - dodał.