Temat rosyjskiego zagrożenia dla Ukrainy pojawił się podczas
piątkowego wirtualnego szczytu japońskiego premiera Fumio Kishidy i
prezydenta USA Joe Bidena. Dominowały Chiny i bezpieczeństwo w regionie
Azji Wschodniej, bo te tematy są dla Tokio kluczowe. Ważne miejsce w
rozmowie zajęła jednak sprawa, która elektryzuje obecnie Zachód i zmusza
Amerykanów do budowania sojuszu na rzecz obrony Ukrainy przed rosyjską
inwazją.
Premier Kishida „dał jasno do zrozumienia" – ujawnił anonimowo wysoki
urzędnik Białego Domu – że w tej sprawie Japonia całkowicie stoi po
stronie Stanów Zjednoczonych.