Najnowszy sondaż dla liberalnego think tanku Republikon przeprowadzono między 9 a 14 grudnia. Z sondażu wynika, że na opozycję chce głosować 36 proc. respondentów, a na Fidesz - 33 proc. 24 proc. ankietowanych nie zdecydowało jeszcze, na kogo oddaliby głos.

Sondaż opublikowano w serwisie internetowym telex.hu.

Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się prawdopodobnie w kwietniu 2022 roku. Po raz pierwszy od zdecydowanego zwycięstwa Fideszu w wyborach z 2010 roku partia Orbana mierzy się z realną perspektywą utraty władzy na rzecz szerokiej listy opozycyjnej, łączącej sześć ugrupowań - od socjaldemokracji przez liberałów po konserwatystów. 

Czytaj więcej

Rozmowa Macrona z Orbanem. Reuters: Gałązki oliwne i znaczące sygnały

W porównaniu do sondażu dla think tanku Republikon z października opozycja straciła dwa punkty procentowe poparcia, a Fidesz zyskał jeden punkt procentowy. Wzrost poparcia dla opozycji w sondażu z października wiązano z prawyborami kandydata na premiera zorganizowanymi przez ugrupowania opozycyjne. Kandydatem węgierskiej opozycji na premiera jest konserwatywny polityk Peter Marki-Zay.

24 proc.

Tylu wyborców nie wie czy poprze Fidesz Orbana, czy opozycję

Węgry borykają się obecnie z inflacją, która osiągnęła poziom najwyższy od 14 lat, co zmusiło węgierski bank centralny do wyższego, niż pierwotnie planował, podniesienia stóp procentowych.

Orban, w związku ze wzrostem cen, wprowadził w listopadzie cenę maksymalną na benzynę.

Premier Węgier w  związku z nadchodzącymi wyborami Orban zapowiedział wprowadzenie ulg podatkowych dla rodzin, zwolnił z obowiązku płacenia podatku dochodowego najmłodszych pracowników i obiecał wypłatę dodatkowego świadczenia emerytom.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ