W odpowiedzi na publikację kancelaria brytyjskiego premiera oświadczyła, że tego dnia w ogrodzie na Downing Street odbywało się spotkanie służbowe pracowników kancelarii.

W ostatnich tygodniach Johnson znalazł się w ogniu krytyki, po tym jak media zaczęły publikować doniesienia o rzekomych przyjęciach bożonarodzeniowych w biurach członków rządu, w tym przyjęciu na Downing Street, które odbywały się w grudniu 2020 roku, czyli w czasie, gdy w Wielkiej Brytanii obowiązywał lockdown, a organizacja takich zgromadzeń była zakazana.

Teraz "The Guardian" publikuje zdjęcie, które miało być wykonane w maju 2020 roku, wkrótce po tym, jak Johnson został wypisany ze szpitala po ostrym przebiegu COVID-19.

Na zdjęciu widać Johnsona wraz z żoną, Carrie, która trzyma na rękach nowo narodzone dziecko premiera. Przy stole z Johnsonem i jego żoną, na tarasie w rezydencji szefa rządu na Downing Street, siedzą dwie inne osoby. Na stole widać kieliszki z winem i talerz z serami.

Czytaj więcej

Bolesna porażka wyborcza partii Johnsona. Torysi tracą okręg po 38 latach

W pobliżu stolika stoją cztery inne osoby, a w pobliżu jest jeszcze większa grupa osób, zgromadzonych wokół stolika, na którym stoją butelki wina.

Rzecznik brytyjskiego premiera pytany o zdjęcie odpowiedział, że "robocze spotkania często odbywały się w ogrodzie na Downing Street w miesiącach letnich". Jak dodał to konkretne zdjęcie wykonano po konferencji prasowej z udziałem premiera.

W dniu, w którym wykonano zdjęcie, ówczesny minister zdrowia Wielkiej Brytanii, Matt Hancock, wzywał Brytyjczyków do tego, aby stosowali się do reżimu sanitarnego

"Downing Street jest zarówno miejscem pracy, jak i miejscem zamieszkania premiera. Żona premiera mieszka na Downing Street, stąd korzysta z ogrodu" - głosi oświadczenie rzecznika.

"The Guardian" pisze, że wszedł w posiadanie zdjęcia, po tym jak kancelaria brytyjskiego premiera w ubiegłym tygodniu zaprzeczyła, jakoby w tamtym czasie na Downing Street miało miejsce spotkanie towarzyskie.

W dniu, w którym wykonano zdjęcie, ówczesny minister zdrowia Wielkiej Brytanii, Matt Hancock, wzywał Brytyjczyków do tego, aby stosowali się do reżimu sanitarnego wprowadzonego w związku z sytuacją epidemiczną i - mimo ładnej pogody w weekend - nie spotykali się w dużych grupach.