Reklama

Karczewski o wypadku Szydło: Odpoczywała. Ja często spałem, gdy jechałem z BOR

Powinniśmy zawsze mówić prawdę, nie zmieniać zeznań - mówił w Radiu Zet senator PiS Stanisław Karczewski, komentując doniesienia "Gazety Wyborczej" dotyczące rzekomego składania fałszywych zeznań przez funkcjonariuszy BOR, którzy jechali w kolumnie z premier Beatą Szydło, gdy samochód, którym jechała premier, brał udział w kolizji w lutym 2017 roku.
Beata Szydło i Stanisław Karczewski

Beata Szydło i Stanisław Karczewski

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

arb

Piotr Piątek przeszedł na emeryturę w marcu 2021 roku. Teraz, w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" mówi, że sprawa wypadku z 2017 roku, w którym uczestniczył samochód wiozący ówczesną premier, Beatę Szydło, "nie dawała mu spokoju".

– Są ludzie, którzy chcą, by prawda nie przedostała się do opinii publicznej. Fatalnie się z tym czuję, nie mogłem dłużej z tym żyć – podkreśla Piątek, który w BOR i SOP pracował 19 lat a służbę zakończył w stopniu starszego chorążego.

Emerytowany oficer nieistniejącego już BOR, który w 2017 roku uczestniczył w wypadku kolumny wiozącej premier Beatę Szydło twierdzi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że zarówno on, jak i pozostali funkcjonariusze, składali w śledztwie prowadzonym w związku z tym wypadkiem fałszywe zeznania.

Czytaj więcej

Arłukowicz o wypadku Szydło: Czy ta ekipa ma moralne prawo, by rządzić?

Ze słów Piątka wynika, że funkcjonariusze BOR - za wiedzą przełożonych - składali fałszywe zeznania w śledztwie dotyczącym wypadku limuzyny, którym jechała premier.

Reklama
Reklama

- To już oceni prokuratura. Ja tego nie chce oceniać. Ja nie wiem czego dotyczyły wcześniejsze zeznania, czego dotyczą w tej chwili. Powinniśmy zawsze mówić prawdę, nie zmieniać zeznań - mówił w Radiu Zet Karczewski pytany o publikację "Gazety Wyborczej".

Sprawa jest do rozstrzygnięcia, zbadania przez odpowiednie organy

Stanisław Karczewski, senator PiS

- To naprawdę musi ocenić prokuratura, ci którzy prowadzili, prowadzą i będą prowadzić śledztwo - dodał Karczewski.

- Nie będę tego oceniał, ponieważ nie znam szczegółów. Sprawa jest do rozstrzygnięcia, zbadania przez odpowiednie organy - podkreślił senator, który nie chciał komentować całej sprawy. - Ja mogę powiedzieć tyle, że rozmawiałem z panią premier nieraz na ten temat, mówi, że odpoczywała wtedy - dodał. - Jeździłem z BOR-em i bardzo często mi się zdarzało, że usypiałem w samochodzie. I sygnały dźwiękowe mnie nie budziły, nawet mnie usypiały. Potrafię spać, bo na dyżurach (w szpitalu - red.) nauczyłem się spać - mówił Karczewski.

- To są sprawy, które muszą i powinny być wyjaśnione przez odpowiednie organy.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Polityka
Karol Nawrocki chce negocjować ustawę. Czy psy zostaną uwolnione z łańcuchów?
Polityka
Donald Tusk o propozycji „SAFE 0 proc.”: Jeśli to serio i na poważnie, czekam na konkrety
Polityka
Po co PiS już teraz kandydat na premiera? Jarosław Kaczyński ma zaskakujący plan
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama