W "Rozmowie Piaseckiego" komentowano sprzedaż działek, kupionych przez małżeństwo Iwonę i Mateusza Morawieckiego w 2002 roku od Kościoła za kwotę 700 tys. zł.

Ziemia została przepisana na małżonkę premiera, która sprzedała ją ostatnio za 14,9 mln zł.

Czytaj więcej

Kaczyński: Majątek członków rodzin polityków jawny? Jesteśmy gotowi uchwalić

Wicerzecznik PiS pytany był o wcześniejsze deklaracje jego partii, dotyczące ujawniania majątków polityków i ich rodzin. Stwierdził, że przecież PiS uchwaliło  w tej sprawie ustawę. Przewidywała ona m.in., że premier, ministrowie, posłowie, posłowie do PE, senatorowie, prezesi TK, Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądu Najwyższego, a także osoby szefujące innym instytucjom państwowych informacji o majątku małżonków, dzieci i osób pozostających we wspólnym pożyciu

Prezydent Andrzej Duda skierował jednak ustawę  do Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej. Ten orzekł, że przepisy ustawy są niezgodne z konstytucją.

Fogiel podkreślił ten fakt, dodając, że PiS uchwaliło ustawę, do czego się zobowiązało.  - Jakie decyzje były podjęte wobec niej przez instytucje od PiS-u niezależne, to już nie jest w naszej gestii - stwierdził.

Wicerzecznik dodał, że sprzedaż ziemi przez żonę premiera była "najzwyklejszą transakcją handlową", a premier "wykonuje wszystkie zobowiązania prawne, jakie na nim spoczywają". Na uwagę, że warto by było pokazać transakcję właśnie dzięki umieszczeniu jej w oświadczeniu majątkowym, Fogiel odparł, że "nie jest rolą partii zaglądanie w majątki jej członków".