W środę dojdzie do spotkania marszałek Sejmu z opozycją, którego tematem ma być projektu przepisów służących walce z epidemią koronawirusa, którą PiS miałby przyjąć przy współpracy opozycji.

W spotkaniu z marszałek Elżbiety Witek wezmą udział przedstawiciele opozycyjnych klubów i kół parlamentarnych. Witek nie będzie rozmawiała z opozycją o żadnym konkretnym projekcie ustawy lecz o ewentualnej możliwości przyjęcia takich przepisów ponad podziałami partyjnymi. Chodzi m.in. o regulacje pozwalające sprawdzać pracodawcom, który z ich pracowników jest zaszczepiony.

Czytaj więcej

Koronawirus w Polsce. Ponad 28 tys. nowych zakażeń - więcej niż przed rokiem

- Dzisiaj pani marszałek Witek zdecydowała się zaprosić wszystkich liderów klubów parlamentarnych na rozmowę o pandemii. Chcę w tej sprawie powiedzieć jasno: od wielu miesięcy powtarzam, że jesteśmy gotowi poprzeć działania rządu, które mają rekomendację Rady Medycznej. Rada Medyczna spotyka się i rekomenduje pewne działania temu rządowi. Miałem okazję wczoraj rozmawiać telefonicznie, a dzisiaj bezpośrednio z członkami Rady Medycznej przy premierze - mówił Tusk.

Rząd nigdy nie poinformował dlaczego nie informuje opinii publicznej jakie są rekomendacje Rady Medycznej i dlaczego ich nie realizuje

Donald Tusk, przewodniczący PO

- Rząd nigdy nie poinformował dlaczego nie informuje opinii publicznej jakie to są rekomendacje i dlaczego ich nie realizuje. Okazuje się, że konkluzje, które zapadają po spotkaniach Rady Medycznej nie są uwzględniane przez rząd, od wielu, wielu miesięcy - kontynuował przewodniczący Koalicji Obywatelskiej.

- Prawie wszystkie narzędzia są w rękach rządu. Rząd nic nie robi. Rząd abdykował. Rząd stchórzył przed pandemią - taki jest obraz ostatnich miesięcy. Taki obraz wyłania się z moich rozmów z członkami Rady Medycznej przy rządzie Mateusza Morawieckiego - podkreślił Tusk.

- Rekomendacje Rady Medycznej, jeśli zostaną przedstawione przez rząd, będą mogły liczyć na nasze wsparcie - zapowiedział.

- Wzywam, żeby rząd zaczął podejmować decyzje i będzie mógł liczyć na nasze wsparcie, jeśli te decyzje będą wspierane przez ekspertów - podsumował Tusk.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Przewodniczący PO mówił też, że chciałby w środę "widzieć premiera Morawieckiego w Warszawie", gdzie "jest prawdziwe zagrożenie". - Prawdziwy front przebiega w każdym polskim mieście, wsi, szpitalu. Dziś miejsce premiera jest w Polsce. Dziś od decyzji premiera zależy życie dziesiątek ludzi każdego dnia. Jego zaniechanie oznacza miesięcznie setki niepotrzebnych ofiar śmiertelnych. Dziś Polska jest wśród trzech krajów z największą liczbą przypadków śmiertelnych na świecie. Tylko Rosja i Ukraina są w podobnej sytuacji - podkreślał przewodniczący PO.