- To nie zmieni losu imigrantów, ale to najlepsze, co mogę zrobić. Próbuję pomóc - mówi Domantas Zekas, który w paczkach dla imigrantów umieszcza też żywność, ubrania i inne produkty pierwszej potrzeby.
Żywność dostarczają organizacje takie jak Międzynarodowy Czerwony Krzyż, Międzynarodowa Organizację ds. Migracji oraz Caritas. Paczki przygotowywane są we współpracy z litewską strażą graniczną, która udostępniła wolontariuszom garaż. Strażnicy przekazują paczki imigrantom, których zatrzymają przy nielegalnym przekroczeniu granicy.
Czytaj więcej
To będzie rozgrywka, która coraz mocniej zaciąży na dobrym imieniu naszego kraju na świecie.
- Migranci są naprawdę wdzięczni, chętnie przyjmują pomoc, mówią "dziękujemy wam, dobrzy Litwini" i biją brawo. To nas motywuje - mówi Darius Skarnulis, komendant straży granicznej w regionie wileńskim.
W tym roku na terytorium Litwy przedostało się ponad 4 tys. imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki.
Wobec tylu imigrantów litewska straż graniczna miała zastosować push back
Od początku sierpnia Litwa wypchnęła na drugą stronę granicy 7 tysięcy nielegalnych imigrantów. Jak dotąd Litwa udzieliła azylu nieco ponad 160 imigrantom "z przyczyn humanitarnych", w związku z "realnym zagrożeniem zdrowia i życia".
Rzecznik litewskiej straży granicznej, Rokas Pukinskas podkreśla, że strażnicy po zatrzymaniu nielegalnych imigrantów karmią ich i pozwalają im się ogrzać. Imigranci mogą też wystąpić z wnioskiem o azyl, jeśli jest to uzasadnione. Pukinskas zastrzega jednak, że sam fakt, iż imigranci przybyli na Litwę z małymi dziećmi, nie chroni ich przed zawróceniem na linię granicy.