O zamknięciu gazety przez organ nadzorujący media w Iranie informuje półoficjalna irańska agencja informacyjna Mehr.
Grafika, która towarzyszyła artykułowi na pierwszej stronie gazety, przedstawiała długopis w lewej ręce osoby, która kreśli czerwoną linię wzdłuż strony, pod którą to linią znajdują się kontury osób starających się dosięgnąć koszyka z produktami znajdującego się ponad linią.
Grafika nawiązywała do zdjęcia ajatollaha Chamenei, piszącego na kartce lewą ręką, na co wskazuje charakterystyczny pierścień na jednym z palców ręki umieszczonej na pierwszej stronie dziennika "Kelid". Ajatollah używa do pisania lewej ręki, ponieważ jego prawa ręka jest sparaliżowana.
Klub Młodych Dziennikarzy, organizacja powiązana z irańską telewizją państwową, informował wcześniej, że irańscy cenzorzy analizowali treści zawarte w "Kelid" po publikacji wydania z aluzyjną grafiką.
Czytaj więcej
Wraz z wyborem nowego prezydenta Teheran zaostrzył kurs swej polityki. Zgodnie z planem.
Zamknięcie dziennika przez władze potwierdza agencja IRNA, która jednak nie wyjaśnia dlaczego do tego doszło. Z sieci zniknęła już strona dziennika.
W Iranie państwo ma monopol na posiadanie stacji radiowych i telewizyjnych, ale na rynku mogą istnieć prywatne gazety, które są jednak poddane ścisłej kontroli władz.
Tyle riali trzeba dziś zapłacić za jednego dolara
Iran boryka się obecnie z poważnym kryzysem ekonomicznym, wywołanym przez przywrócenie sankcji nałożonych na ten kraj przez USA, po odstąpieniu przez Donalda Trumpa od porozumienia nuklearnego zawartego przez państwa Zachodu z Iranem w 2015 roku.
Kiedy w 2015 roku porozumienie było zawierane za jednego dolara trzeba było zapłacić 32 tys. irański riali. Obecnie 1 dolar wart jest już 281 500 riali, kraj mierzy się z rekordowo wysoką inflacją, a Irańczycy szybko ubożeją.