Media informują, że jedna eksplozja miała miejsce wewnątrz szpitala, druga poza nim.

Informacje o ataku potwierdził rzecznik talibskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Qari Saeed Khosty. Na miejsce eksplozji skierowano siły specjalne.

Czytaj więcej

Talibowie żądają odmrożenia aktywów. Inaczej "ucierpi Europa"

Początkowo informowano o 3 ofiarach i 16 osobach rannych, ale liczba poszkodowanych wciąż rośnie. Ostatnie informacje mówią o 19 ofiarach śmiertelnych i ponad 50 rannych.

Świadkowie zdarzenia mówią również o strzelaninie, która miała wybuchnąć po wejściu napastników do budynku .

Jak dotąd nikt nie przyznał się do przeprowadzenia ataku. Władze Afganistanu przypuszczają jednak, że jest to kolejna akcja bojówek Państwa Islamskiego.

Czytaj więcej

Afganistan: Po zamachu w Kabulu talibowie uderzają w Państwo Islamskie

Zaatakowany szpital Sardar Mohammad Dawood Khan jest największą tego typu placówką w stolicy Afganistanu - są w nim miejsca dla 400 pacjentów.

Szpital pada ofiarą ataku juz po raz trzeci. Pierwszy w maju 2011 roku kosztował życie 6 osób,  26 odniosło wówczas obrażenia. W marcu 2017 roku na szpital napadła grupa uzbrojonych mężczyzn, część z nich ubrana była w stroje służby zdrowia. Niepotwierdzone do dziś informacje mówią o ponad 100 ofiarach śmiertelnych. Liczba rannych pozostaje nieznana. Odpowiedzialność za ten zamach wzięło na siebie Państwo Islamskie.