Przewodniczący federalnego związku zawodowego policji, Heiko Teggatz, domaga się wprowadzenia tymczasowych kontroli na granicy z Polską. W piśmie do szefa MSW Horsta Seehofera zwraca uwagę, że może dojść do powtórki sytuacji z 2015 roku. Jednym z rozwiązań ma być tymczasowe wprowadzenie kontroli na granicy.

"Nasi koledzy są narażeni na znaczne ryzyko zdrowotne, ponieważ zakażenia SARS COV-2, zwłaszcza w krajach pochodzenia migrantów (Irak, Syria, Jemen, Iran, Afganistan itp.), utrzymują się na bardzo wysokim poziomie i są bardzo rzadko rejestrowane przez władze" - zwraca uwagą Taggatz w liście cytowanym przez "Bild".

Rządy Łotwy, Litwy i Polski oskarżają prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenkę o to, że w zorganizowany sposób sprowadza migrantów i uchodźców z regionów objętych kryzysem na zewnętrzną granicę Unii Europejskiej.

Czytaj więcej

Stanisław Żaryn
Żaryn: Białoruś zarabia na migrantach. Od 2 do nawet 14 tys. dol. za osobę

Pod koniec maja Łukaszenko zapowiedział, że Mińsk nie będzie już dłużej zabraniał migrantom podróżowania do UE - w odpowiedzi na zaostrzenie zachodnich sankcji wobec jego kraju. Od tego czasu coraz częściej pojawiają się doniesienia o próbach nielegalnego przekraczania granicy na zewnętrznych granicach UE z Białorusią oraz na granicy polsko-niemieckiej.

Przeciwnikiem wprowadzenia kontroli na granicy jest przewodniczący okręgowego związku policji federalnej GdP Andreas Roßkopf. - Obecnie nie widzimy powodu do kontroli granicznych - powiedział. - Tak, musi być reakcja, ale wolimy intensyfikację przeszukiwania granic - dodał w rozmowie z dpa. W jego ocenie liczba przybyłych osób poszukujących ochrony jest nieporównywalna z sytuacją z jesieni 2015 r.

Rzecznik MSW Niemiec poinformował, że w środę na posiedzeniu rządu zostanie poruszona kwestia zwiększonej liczby nielegalnego przekraczania granicy. Minister Seehofer przedstawi proponowane rozwiązania radzenia sobie z tą sytuacją.