"Jeśli Europa nie zareaguje, niezależność Sądu Najwyższego w PL skończy się 3 lipca. Znacząca większość w PE apeluje do Komisji o zatrzymanie tego procesu poprzez zaangażowanie ETS. Polacy zbyt długo i ciężko walczyli o demokrację, abyśmy teraz mieli ich zawieść" - napisał dziś na Twitterze Guy Verhofstadt.
Szef frakcji liberalnej w Parlamencie Europejskim zamieścił w internecie treść listu, który został przekazany do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera. Podpisali się pod nim liderzy pięciu grup w europarlamencie.
Czytaj więcej: Szefowie pięciu frakcji PE chcą działania w sprawie Polski
Wczoraj Verhofstadt ?napisał na Twitterze, że w Europie funkcjonuje piąta kolumna. "Cheerleaderki Putina, która chcą zniszczyć Europę i liberalną demokrację". Wymienił w tym miejscu: Marine Le Pen, Geerta Wildersa, Nigela Farage'a, Viktora Orbana, Jarosława Kaczyńskiego i Matteo Salviniego.
Verhofstadt zarzucił wyżej wymienionym, że korzystają z pieniędzy Kremla.
Na tę wypowiedź zareagowała rzeczniczka PiS Beata Mazurek. "To, co Verhofstadt powiedział podczas wczorajszej debaty w Parlamencie Europejskim, to oburzające kłamstwo. Wszystkie nasze środki pochodzą z legalnych i jawnych źródeł. Z pewnością nie z kremla. Panie Verhofstadt, spotkamy się w sądzie" - napisała.