Po tym, jak narodowcy pod wodzą Roberta Bąkiewicza zagłuszali prounijną demonstrację w Warszawie, przeszkadzając w przemówieniu m.in. bohaterce Powstania Warszawskiego Wandzie Traczyk-Stawskiej, lider Nowoczesnej Adam Szłapka wystąpił do prokuratora generalnego o delegalizację Stowarzyszenia Marsz Niepodległości i Straży Narodowej, organizacji założonych przez Roberta Bąkiewicza. Według Szłapki organizacje te mają charakter faszystowski i maja na swoim koncie liczne naruszenia prawa.

Z kolei prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zamierza wystąpić o to, aby w tym roku Marsz Niepodległości się nie odbył.

Czytaj więcej

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski
Trzaskowski: Marsz Niepodległości? Epidemia to nie czas na tak wielkie demonstracje

O opinię na ten temat pytana była w Polskim radiu 24 senator PiS Maria Koc. Polityczka jest zdania, że politycy lewicy "najchętniej wszystkich by zdelegalizowali i wyrzucili na margines".

Tymczasem, przekonywała Koc, każda organizacja, działająca w Polsce w granicach prawa, może wyrażać swoje poglądy, organizować marsze i wiece i występować o granty.

- Poglądy nie mają przy tym znaczenia, życie jest zróżnicowane - twierdzi Koc.

Czytaj więcej

3 mln zł dla Straży Narodowej Bąkiewicza i Marszu Niepodległości

Senator PiS zastanawia się, "skąd się bierze zamordyzm lewicy".

- Skąd bierze się zamordyzm polityków lewicy, że chcą rozwiązać legalnie działającą organizację? Bo organizuje Marsz Niepodległości? - pyta Koc.

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ

W jej opinii Marsz Niepodległości to "piękne wydarzenie przy biało-czerwonych flagach i patriotycznych hasłach", a ludzie gromadzą się na nim "z miłości do ojczyzny".

Czytaj więcej

Robert Bąkiewicz
Bąkiewicz oskarżony o naruszenie nietykalności kobiety. Grozi mu więzienie

Koc uważa, że wniosek o delegalizację stowarzyszeń Marsz Niepodległości i Straż Narodowa ma być zemstą za wydarzenia z niedzieli, gdy organizacje Bąkiewicza "urządziły niezależną imprezę". Przypomniała, że miesięcznice smoleńskie także są zagłuszane, ale wtedy nazywa się to 'happeningami".

- Mamy do czynienia z lewackim zamordyzmem, tylko ich prawda jest najważniejsza. Dla ludzi o innych poglądach nie ma w Polsce miejsca - skwitowała Maria Koc.