W sieci ujawniono kolejne maile, które mają pochodzić z prywatnej skrzynki szefa KPRM Michała Dworczyka. Tym razem rozmowa dotyczy zakupu albumów "Niepodległa 1918", wydanych przez byłego działacza antykomunistycznego i kandydata PiS w wyborach parlamentarnych, Adama Borowskiego.

W październiku 2018 roku Borowski zwrócił się do Dworczyka z prośbą o zakup "chociaż 500 egzemplarzy po 200 zł rocznicowego albumu". Zasugerowano, by zakupu dokonała Kancelaria Mateusza Morawieckiego. 

Czytaj więcej

Afera e-mailowa: "Ktoś z KPRM przekazuje dane i dokumenty"

„Wiele firm i kolegów z różnych fundacji obiecało pomoc przy jego wydaniu. I jak to w naszym prawicowym środowisku jest w zwyczaju, nikt nie dotrzymał słowa” - tłumaczył w mailu Borowski.

Dodał, że musi sprzedać szybko 1000 albumów, "by nie popaść w kłopoty". W odpowiedzi Dworczyk zasugerował skontaktowanie się z Magdaleną Tarczewską-Szymańską z KPRM. Zaproponował również możliwość zakupu 200 egzemplarzy. Ostatecznie zakupiono 400 albumów.

Borowski w rozmowie z Onetem potwierdza autentyczność opublikowanych wiadomości. 

- Częścią mojej działalności jest przygotowywanie okolicznościowych albumów historycznych, takich jak album „Niepodległa 1918”. Uważam, że tego typu książki są bardzo potrzebne, bo przybliżają czytelnikom rzetelną wiedzę historyczną na temat naszego kraju. Jest mi przykro, że na polskim rynku wydawniczym jest ich tak mało. Często zdarza się, że podczas ważnej dla Polski rocznicy album przygotowany przez Volumen jest jedyną okolicznościową książką na tę okazję - powiedział.

- Nie mam sobie nic do zarzucenia. Rządzący odbywają setki spotkań, w trakcie których obdarowują swoich gości różnymi prezentami czy pamiątkami - dodał.

Więcej: Onet.pl

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ