Była baza Bundeswehry w Kunduzie - prowincji ze stolicą o tej samej nazwie -  na północy Afganistanu, została zajęta przez talibów 8 sierpnia.

Tydzień później talibowie zajęli Kabul. Wraz z wycofaniem wojsk amerykańskich 30 sierpnia, po 20 latach, zakończyła się międzynarodowa operacja wojskowa w Afganistanie.

Czytaj więcej

W Kabulu i innych większych miastach Afganistanu nie ustają protesty kobiet, które domagają się swoi
Talibowie zakazują pracy kobietom. Mogą czyścić damskie toalety

O wsparcie w finansowaniu inwestycji, odbudowy i wszelkich działań humanitarnych zwrócił się do Niemiec i innych państw rzecznik talibów z Kunduzu, Matiullah Ruhani.

Rzecznik oskarżył państwa Zachodu, że przez 20 lat wspierały "skorumpowany rząd", ale gdy władzę przejęli talibowie, którzy "przynieśli Afganistanowi wolność" - przestały pomagać.

- Nie jesteśmy terrorystami - zapewnił Ruhani.

Tymczasem ponad 100 afgańskich dziennikarzy zaapelowało do społeczności międzynarodowej o ochronę wolności prasy w ich ojczyźnie. Według apelu opublikowanego przez organizację Reporters Without Borders (RSF), ataki na fotografów i reporterów wzbudziły obawy o powrót do sytuacji sprzed 20 lat, gdy talibowie sprawowali władzę.

Czytaj więcej

Chłopiec na ulicy w Kabulu
Afganistan: Talibowie każą wracać do szkół. Tylko chłopcom

W Afganistanie nie ustają protesty kobiet, kolejnymi decyzjami talibskiego rządu pozbawianych pracy, zamykanych w domach i odciętych od edukacji.

Autopromocja
PARKIET CHALLENGE - GRA GIEŁDOWA

Zainwestuj wirtualne 15 000 zł i wygraj atrakcyjne nagrody

Dołącz do gry

Były niemiecki dyplomata Christoph Heusgen, niegdyś doradca kanclerz Angeli Merkel ds. polityki zagranicznej, w rozmowie z magazynem "Stern" stwierdził, że jednym z najpoważniejszych błędów administracji byłego prezydenta USA było porozumienie z talibami ponad afgańskim rządem.   -  Dyplomaci Trumpa byli bandą amatorów - podsumował Heusgen.