Czarzasty komentował śmierć migrantów na granicy polsko-białoruskiej. W niedzielę w obszarze przygranicznym znaleziono trzy ciała - Straż Graniczna nie udziela informacji, ale najprawdopodobniej są to migranci. Po stronie białoruskiej znaleziono kolejne ciało.

Czytaj więcej

Andrzej Dera: Rzeka Bug będzie drogą śmierci

Lider Lewicy oczekuje od szefa rządu wyjaśnień w tej sprawie. - Oczekuję prawdy od premiera - mówił.

Czarzasty uważa, że sytuacja byłaby jasna, gdyby na granicy obecni byli dziennikarze, którzy na bieżąco mogliby relacjonować wydarzenia na granicy. Media zostały jednak usunięte z obszaru przygranicznego po wprowadzeniu stanu wyjątkowego.

Czytaj więcej

Straż Graniczna: Zwłoki trzech osób na granicy z Białorusią

- Może państwo tego nie pamiętacie, ale w momencie, gdy był wprowadzany stan wyjątkowy, w momencie, kiedy zostali odsunięci dziennikarze od granicy, jako Lewica pytaliśmy: a co będzie, jak ktoś umrze?  - pytał polityk.

Gość "Graffiti" jest zdania, że podejmując decyzję o wprowadzeniu stanu wyjątkowego i uniemożliwiając mediom relacjonowania wydarzeń odpowiedzialność bierze na siebie rząd.

-  Za doprowadzenie do tego, że ludzie umierają, ktoś musi wziąć odpowiedzialność. Odpowiedzialność biorą strony uczestniczące w konflikcie. Premier polskiego rządu też - mówił Czarzasty.