- Stan wyjątkowy nie jest dzisiaj potrzebny. PiS go wprowadza tylko po to, byśmy nie mogli się dowiedzieć, co się dzieje na granicy - mówił Trzaskowski.

- Szkoda, że PiS zabrał się za uszczelnianie granicy dopiero teraz - dodał prezydent Warszawy.

- Niestety przez te ostatnie pięć lat PiS zamiast budować sensowną politykę azylową, wzmacniać granicę, z udziałem UE, PiS zajmował się tylko szczuciem na uchodźców. I teraz udaje sprawczego wujka, który wszystko naprawi. Trzeba było to zrobić wcześniej - przekonywał Trzaskowski.

- Jako, że wszystkich nas bulwersuje sprawa kilkudziesięciu osób, którym nie podaje się nawet wody, PiS postanowił nas odciąć od informacji. Ale wszystko to jest niestety PR - stwierdził.

- O bezpieczeństwo Polski dba się w zupełnie inny sposób. Stan wyjątkowy nie jest potrzebny - zaznaczył.

Wszyscy się zgadzamy, że granice muszą być uszczelnione

Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy

- PiS chce pokazać, że jest niezwykle twardy jeśli chodzi o granice. Tylko, że przez ostatnie pięć lat nic w tej sprawie nie zrobiło - krytykował prezydent Warszawy.

- Wszyscy się zgadzamy, że granice muszą być uszczelnione - podkreślił Trzaskowski wskazując na sytuację w Afganistanie, która może być powodem pojawienia się większego napływu uchodźców do Europy.

Czytaj więcej

Stan wyjątkowy. Sikorski: Rząd chce ukryć, że na granicy nic się nie dzieje

- To nie powinno jednak doprowadzać do sytuacji, gdy my nie będziemy naprawdę wiedzieć, co tam się dzieje - dodał.

W poniedziałek Sejm odrzucił wniosek ws  uchylenia stanu wyjątkowego. Za uchyleniem stanu wyjątkowego głosowała m.in. Koalicja Obywatelska, a także Lewica i Polska 2050. Koalicja Polska wstrzymała się od głosu.