Jak ustalił Onet, prezydent zawetuje nowelizację ustawy medialnej. Ma to zrobić po rozmowach z wysokim przedstawicielem amerykańskiej administracji i w porozumieniu z samym prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.
Nowelizacja wzbudziła sprzeciw opozycji, mediów i samych właścicieli TVN - amerykańskiej firmy Discovery.
Czytaj więcej
Słowa prezydenta Andrzeja Dudy zmieniają sytuację wokół kontrowersyjnej ustawy.
Wielu komentatorów oceniało, że partia rządząca uderza w niechętną sobie i krytyczną wobec rządów PiS stację telewizyjną.
Politycy PiS natomiast przekonywali, że jest to wyłącznie regulacja prawna, która ma zapobiec możliwości wykupu mediów w Polsce przez państwa krajowi "nieżyczliwe", lub, jak mówił Kaczyński, przez "narkobiznes".
Zapewniam, że będę cały czas stał na straży konstytucyjnych zasad - wolności słowa, swobody prowadzenia działalności gospodarczej, prawa własności, a także równego traktowania
Sygnały o tym, że Duda chce zawetować ustawę, pojawiły się już w przemówieniu prezydenta przed Grobem Nieznanego Żołnierza, gdy zapewniał on, że będzie stał na straży "zasady wolności słowa i swobody prowadzenia działalności gospodarczej", a przepisy zawarte w nowelizacji (które ograniczają możliwość zakupu mediów w Polsce wyłącznie dla podmiotów z Europejskiego Obszaru Gospodarczego - red.). ocenił jako "kontrowersyjne".
Jak pisze dziś Onet, coraz wyraźniejsze sygnały świadczące o tym, że Duda zawetuje lex-TVN, nie są skutkiem konfliktu na linii Pałac Prezydencki - Nowogrodzka, a przeciwnie - efektem porozumienia.
Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości ma bowiem mieć świadomość porażki w sprawie nowelizacji, a prezydenckie weto pozwoli PiS na krok wstecz.