W piątek talibowie przejęli kontrolę nad dwoma z trzech największych miast Afganistanu - Kandaharem i Heratem. W sumie talibowie zajęli już kilkanaście z 34 stolic afgańskich prowincji.

W związku z szybkim tempem ofensywy talibów USA zdecydowały się radykalnie zmniejszyć liczebność personelu swojej ambasady w Kabulu i tymczasowo wysłać do stolicy Afganistanu ok. 3 tys. żołnierzy, którzy mają pomóc w ewakuacji personelu ambasady. Podobną decyzję podjęła Kanada.

W sobotę poinformowano, że talibowie przejęli Pol-e Alam, miasto oddalone około 70 kilometrów od Kabulu. Bojownicy nie napotkali większego oporu ze strony sił rządowych.

Media informują, że prezydent Ghani nagrał orędzie, w którym informuje o swojej rezygnacji. Wiadomość może zostać ogłoszona w każdej chwili.

Przekazano również, że bliscy współpracownicy prezydenta "uciekli z torbami dolarów". 

Celem talibów jest schwytanie prezydenta Ghaniego i wiceprezydenta Saleha, celem publicznego upokorzenia. Prezydent Afganistanu miał wczoraj wieczorem spotkać się m.in. z ambasadorem USA. W czasie rozmowy zaproponował swoją rezygnację. Przeciwnikiem takiego rozwiązania był wiceprezydent.