Chrzanowski został aresztowany w nocy ze środy na czwartek po usłyszeniu zarzutu przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści osobistej przez inną osobę.

- Prokuratura dzisiaj mówi aresztujemy go, bo jest ryzyko mataczenia, a co robił przez ostatnie ponad dwa tygodnie? - pytał w TVN24 Petru.

Lider Teraz! zarzucił ministrowi koordynatorowi służb specjalnych Mariuszowi Kamińskiemu, że ten jest "tak opieszały w akcji" wobec Chrzanowskiego, że były szef KNF "był w stanie zamataczyć".

Petru przypomniał m.in. że Chrzanowski już po podaniu się do dymisji był w siedzibie KNF na kilka godzin przed wejściem do KNF agentów CBA.

- Przez ostatnie dwa tygodnie to nie jest tak, że czytał książki i biegał, tylko moim zdaniem spotykał się, ustalał zeznania z innymi, żeby mieć jedną wspólną linię - przekonywał Petru. Dodał, że pytanie brzmi "z kim rozmawiał" w tym czasie.

13 listopada "Gazeta Wyborcza" opisała, że pod koniec marca Leszek Czarnecki, właściciel Getin Banku i Idea Banku nagrał rozmowę z ówczesnym szefem KNF, w czasie której ten sugerował mu zatrudnienie wskazanego przez siebie prawnika, za wynagrodzenie, które - według Czarneckiego - miało wynieść ok. 40 mln złotych. Dzięki temu bank Czarneckiego miał móc liczyć na przychylność KNF w czasie restrukturyzacji.