Nowoczesna po odejściu siedmiorga posłów - szefowej klubu Kamili Gasiuk-Pihowicz, Kornelii Wróblewskiej, Elżbiety Stępień, Krzysztofa Truskolaskiego, Pawła Kobylińskiego, Michała Jarosa i  Marka Sowy, oraz wyrzuconego wcześniej z Nowoczesnej Piotra Misiło, partia utraciła status klubu.

Ryszard Petru, założyciel Nowoczesnej, powiedział, że "w zeszłym tygodniu zakończyła swój żywot Koalicja Obywatelska. Nikt moim zdaniem o zdrowych zmysłach nie wejdzie do tej formuły Koalicji Obywatelskiej".

Czytaj także:

Teraz! przedstawia program. Zmiany w 500+ i niższe podatki

Schmidt: PO zadała Nowoczesnej śmiertelny cios

- Mamy deklarację zarówno ze strony PSL-u, jak i SLD, że w tej formule nikt nie chce być tak przytulony, że aż zostanie wchłonięty - mówił lider partii Teraz! w TVN24.

- Koalicja powinna być mozaikowa, czyli wszystkie ugrupowania razem - dodał.

Petru liczy, że jego partia osiągnie dwucyfrowy wynik w najbliższych wyborach. - Jak startowałem z Nowoczesną, to startowałem od zera, a potem przez całe lato 2015 mieliśmy jeden procent, ludzie się wycofywali, media nie wierzyły, pisano artykuły, że nie ma szans. Ja już to przerabiałem - powiedział.