Jak pisze Reuters jest to kolejny cios zadany społeczeństwu obywatelskiemu w Nikaragui po miesiącach protestów przeciwko prezydentowi Danielowi Ortedze.
Sojusznicy Ortegi w parlamencie zakazali działania 10 organizacjom pozarządowym krytycznym wobec rządu, uniemożliwiając im działanie w kraju.
Teraz MSW Nikaragui poinformował, że majątek tych organizacji został skonfiskowany i przekazany na "fundusz dla ofiar terroryzmu".
Rząd Ortegi określał uczestników demonstracji przeciwko Ortedze, z których wiele kończyło się aktami przemocy, mianem terrorystów - podkreśla Reuters.
Jedna z takich organizacji, Nikaraguańskie Centrum Praw Człowieka (Cenidh) poinformowała, że w piątek policja zajęła jej główną siedzibę.
Cenidh szacuje, że protesty do jakich doszło w tym roku pociągnęły za sobą śmierć 322 osób. 500 uczestników protestów trafiło do aresztu.
O nalocie policji na swoje biuro i mieszkanie informuje też znany nikaraguański dziennikarz, Carlos Fernando Chamorro, syn zamordowanego za czasów reżimu Anastasio Somozy
Chamorro, często krytykujący Ortegę, kieruje serwisem internetowym Confidencial, jest też gospodarzem telewizyjnych programów informacyjnych. Chamorro oskarża władze kraju o coraz bardziej autorytarne działania i prześladowanie przeciwników politycznych.
Wcześniej urząd ds. telekomunikacji w Nikaragui nakazał usunięcie z oferty operatorów telewizji satelitarnej kanał opozycyjny "100% Noticias".
Opozycja oskarża rządzącego krajem Ortegę o próbę ustanowienia na czele państwa autorytarnej dynastii rodzinnej. Ortega uczynił swoją żonę, Rosario Murillo, wiceprezydentem kraju.