Do domniemanego spisku na życie prezydenta Ivana Duque, znanego krytyka socjalistycznych władz Wenezueli, który prezydenta Wenezueli, Nicolasa Maduro, nazywa "dyktatorem", dochodzi w czasie, gdy relacje między Bogotą a Caracas są bardzo napięte.
Arreaza w oświadczeniu wydanym w związku z informacją o aresztowaniu Wenezuelczyków w Kolumbii podkreślił, że Wenezuela jest gotowa zapewnić "niezbędną współpracę policyjną i wywiadowczą". Caracas prosi też Bogotę o więcej informacji na temat trzech aresztowanych Wenezuelczyków.
Dwóch z trzech aresztowanych w Kolumbii Wenezuelczyków to 22-letni Jose Vicente Gomez Rios i Jose Acosta Ovalle - przy obu znaleziono karabinki szturmowe kalibru 5,56 mm.
Trzeci z zatrzymanych miał mieć przy sobie karabin maszynowy i granat.
Tymczasem Arreaza napisał na Twitterze, że stara się natychmiast skontaktować z kolumbijskim MSZ. Dodał, że kolumbijskie władze powinny natychmiast przekazać informacje na temat prowadzonego śledztwa Wenezuli.
We wrześniu Maduro oskarżył rządy Chile, Kolumbii i Meksyku o to, że wspierały one terrorystów, którzy dokonali nieudanego zamachu na jego życie z użyciem dronów w czasie defilady wojskowej w sierpniu. Wszystkie trzy rządy odrzuciły te oskarżenia.