Lu Shaye przeciwstawił kanadyjskie oświadczenia dotyczące zatrzymania obywateli Kanady w Chinach z grudniowym aresztowaniem Meng w Vancouver na żądanie USA, w związku z zarzutem o naruszanie sankcji nałożonych na Iran.
"W ostatnim czasie Chiny podjęły konieczne działania, zgodne z prawem, przeciwko dwóm obywatelom Kanady podejrzanym o działania zagrażające narodowemu bezpieczeństwu Chin. Niektórzy Kanadyjczycy i kanadyjskie media, nie szanując chińskiej suwerenności, oskarżyły Chiny o arbitralne zatrzymania i domagały się natychmiastowego wypuszczenia (obywateli Kanady)" - napisał Shaye.
"Jednocześnie, w sprawie bezpodstawnego zatrzymania obywatelki Chin, Meng Wanzhou w Kanadzie (...) te same osoby formułowały zupełnie inne komentarze. Jest zrozumiałe, że Kanadyjczycy są zaniepokojeni o swoich obywateli. Ale czy wykazali oni jakąkolwiek troskę czy współczucie dla Meng, po tym jak została ona nielegalnie zatrzymana i pozbawiona wolności?" - pyta ambasador.
Od momentu aresztowania Meng, 13 obywateli Kanady zostało aresztowanych w Chinach - podaje kanadyjski "Globe and Mail". Ośmiu z nich miało już zostać wypuszczonych z aresztów.
Jednak dwóch obywateli Kanady, Michael Spavor i Michael Kovrig, są podejrzani o "działania, które zagrażają bezpieczeństwu narodowemu Chin" i pozostają w areszcie.
"Mówią, że aresztowanie dwóch kanadyjskich obywateli jest odwetem za zatrzymanie Meng w Kanadzie, że Chiny nękają Kanadę. Dla tych ludzi samoobrona Chin jest obrazą dla Kanady. Powodem dla którego niektórzy ludzie tak arogancko przyjmują podwójne standardy, jest zachodni egotyzm i biała supremacja" - podkreślił ambasador.
"W takim kontekście praworządność jest niczym więcej, jak tylko (...) listkiem figowym dla praktykowana hegemonii na arenie międzynarodowej" - dodał dyplomata.