"Wczoraj wraz z milionami Polaków byliśmy świadkami dramatu, który wydarzył się w Gdańsku. Podczas święta miłości, mającego łączyć nas wszystkich w jedną wspólnotę dokonano zamachu na Prezydenta Pawła Adamowicza. Zginął wspaniały człowiek, wielki, obywatel Rzeczypospolitej, mąż, ojciec dwóch córek" - napisał Schetyna.

"Ten akt nienawiści wywołał w nas wielki ból i smutek. Myślami jesteśmy z Jego najbliższymi" - przekazał przewodniczący PO.

Czytaj także: 

Ostatnie słowa Pawła Adamowicza: Gdańsk dzieli się dobrem

Spotkanie u prezydenta bez PO. Petru odwołuje obecność

"To, co się stało, to sytuacja bez precedensu wymagająca od nas odwagi, odpowiedzialności i rozsądku. Apelujemy do wszystkich o uszanowanie woli rodziny i wstrzymanie się od jakichkolwiek działań politycznych. Uważamy, że w najbliższych dniach jako naród potrzebujemy powagi, wyciszenia i czasu na refleksję" - dodał Schetyna.

Zamach na prezydenta

Ok. godziny 20, w czasie finału WOŚP w Gdańsku, 27-letni mężczyzna wbiegł na scenę i zadał kilka ciosów nożem prezydentowi Adamowiczowi, po czym przez kilkadziesiąt sekund chodził po scenie zanim został obezwładniony. Adamowicz doznał ciężkich obrażeń i przeszedł pięciogodzinną operację. Po operacji lekarze oceniali jego stan jego ciężki. 14 stycznia, ok. 14:40, poinformowali o śmierci prezydenta Gdańska.