Reklama

Kto teraz pokieruje resortem sportu

Grzegorz Dolniak, Andrzej Biernat, Adam Giersz, a może znany były sportowiec – o takich pomysłach na nowego ministra mówi się w Platformie

Publikacja: 05.10.2009 06:14

Jeśli Mirosław Drzewiecki będzie musiał odejść z resortu, Platforma będzie miała poważny problem z wyborem jego następcy. – Wszyscy byli przekonani, że Drzewiecki jest ministrem na całą kadencję, dlatego nikt nie był przymierzany do jego stanowiska – mówi „Rz” osoba z władz partii.

– W Platformie połowa posłów zna się na sporcie, więc kandydatów mogłoby być wielu – uważa poseł tego ugrupowania Andrzej Biernat. To właśnie jego nazwisko najczęściej pojawia się na liście kandydatów. Biernat zasiada w Sejmowej Komisji Sportu i szefuje podkomisji ds. Euro 2012. – Jest jednym z najbliższych współpracowników Drzewieckiego i to przemawia na jego korzyść. Ale nie jest zbyt blisko „dworu” Tuska – mówi „Rz” polityk PO.

Platforma w Łódzkiem, w której działa Drzewiecki, w przypadku jego odwołania chciałaby nadal utrzymać dwa stanowiska w rządzie, a właśnie Biernat jest jej liderem. Sam poseł twierdzi jednak, że do nowej funkcji się nie szykuje. – Mirosław Drzewiecki pozostanie na stanowisku – tłumaczy.

Innym naturalnym kandydatem jest zastępca Drzewieckiego w resorcie sportu Adam Giersz. – Jest wprowadzony we wszystkie sprawy i lojalny wobec Drzewieckiego. Gdyby to on został ministrem, Mirek de facto, mimo odejścia ze stanowiska, nadal mógłby kierować resortem – mówi osoba związana z ministerstwem.

– Giersz nie jest politykiem, lecz urzędnikiem. Nie wierzę, że Tusk powierzy mu tak ważne zadanie jak przygotowania do

Reklama
Reklama

Euro 2012. To przecież jeden z priorytetów naszego rządu – mówi „Rz” polityk PO.

Na niekorzyść Giersza przemawia też fakt, że odpowiadał już za sport, ale było to za rządów SLD. Giersz był wówczas zastępcą minister edukacji i sportu Krystyny Łybackiej.

Jednak według informacji „Rz” następcą Drzewieckiego niekoniecznie musi być osoba związana ze sportem. – W Platformie panuje opinia, że pierwszy w kolejce do ministerialnej teki jest obecny p.o. szefa klubu Grzegorz Dolniak – mówi jeden z posłów tej partii. – Jest lojalny wobec premiera i wykazał się jako sprawny organizator.

Na giełdzie nazwisk pojawiają się też nazwiska posła Ireneusza Rasia (wiceszef Komisji Sportu) i senatora Andrzeja Persona (były rzecznik Polskiego Komitetu Olimpijskiego). Jednak daje im się mniejsze szanse.

– Moim zdaniem Tusk zaskoczy wszystkich, tak jak było w przypadku wyboru Andrzeja Czumy na ministra sprawiedliwości. Ministrem sportu może zostać jakiś znany były sportowiec – mówi „Rz” osoba z władz PO. Według niej miałby on jedynie zapewnić rządowi popularność, a na co dzień resortem kierowałby wiceminister, do którego władze Platformy miałyby zaufanie.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama