Uruchomiona w połowie 2013 roku "wirtualna ambasada" przetrwała zaledwie rok.
Wczoraj izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zdecydowało o jej reaktywowaniu. Celem wirtualnej placówki - "Izraela w Zatoce Perskiej" - jest promowanie dialogu z krajami tego regionu.
"Mamy przyjemność ogłosić ponowne uruchomienie "Izraela w Zatoce Perskiej" strony mającej na celu promowanie dialogu między narodami Izraela i Zatoki Perskiej. Mamy nadzieję, że wirtualna Ambasada przyczyni się do pogłębienia zrozumienia między narodami Zatoki Perskiej i Izraelem w różnych dziedzinach" - brzmi komunikat reaktywujący profil @IsraelintheGCC
Szczególnie chodzi o kontakty z Radą Współpracy Zatoki Perskiej (GCC), w której skład wchodzą przedstawiciele Arabii Saudyjskiej, Bahrajnu, Kataru, Kuwejtu, Omanu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Izrael nie utrzymuje stosunków dyplomatycznych z żadnym z tych państw, ale analitycy twierdzą, że niektóre z nich nie miałyby nic przeciwko normalizacji stosunków z Tel Awiwem.
Ocieplenie stosunków między Izraelem a krajami Zatoki Perskiej można obserwować od października, kiedy premier Benjamin Netanjahu był z wizytą w stolicy Omanu, Maskacie, na zaproszenie sułtana Kabusa ibn Sa’ida.
Krótko po tej wizycie izraelska minister kultury i sportu Miri Regev wzięła udział w turnieju judo w Abu Dabi, gdzie odegrano również izraelski hymn.
Kolejną wizytą wysoko postawionego izraelskiego polityka w jednym z krajów GCC był udział ministra komunikacji Ajjuba Kary w konferencji telekomunikacyjnej w Abu Zabi.
Kontakty te mają ilustrować coraz częstsze w przemówieniach Benjamina Netanjahu napomknienia o poprawie stosunków arabsko-izraelskich.