Tusk pytany o sprawę budowy wieżowców, które przyniosłyby Srebrnej liczone w dziesiątkach milionów złotych zyski z wynajmu rocznie odpowiedział, że "może nie jest zaskoczony", ale "że aż tak jest (Kaczyński) owładnięty obsesją pieniędzy, to nie sądził że to dojdzie do tego etapu".
Przewodniczący Rady Europejskiej podkreślił, że "nie uważa, że to jest obsesja". - Wiem o tym - dodał.
- Już na początku lat 90-tych,już wtedy widać było tę obsesję pieniędzy, że trzeba mieć bardzo dużo pieniędzy do robienia polityki - takie było podejście do tych spraw działaczy PC - mówił Tusk.
Jak dodawał Kaczyński i politycy z nim związani uważali, że "te pieniądze dają możliwości równoważenia wpływów SLD, czy spadkobierców PZPR".
- Ten sposób rozumienia polityki, że trzeba mieć jak najwięcej pieniędzy był obecny w ich myśleniu od początku. Ale zdaje się, ze ewoluował do stanu dzisiejszego, czyli czegoś na poziomie obsesji - dodał Tusk.
Jednocześnie przewodniczący Rady Europejskiej stwierdził, że "nie ma powodów abyśmy uwierzyli w bezstronność i determinację obecnej władzy by wyjaśniła" sprawę, w którą sama jest zamieszana. - Ale ona na pewno doczeka się wyjaśnienia - dodał zaznaczając, że być może trzeba będzie na to poczekać kilkanaście miesięcy.