- Niebezpieczna prowokacja, podżegana i dowodzona przez Waszyngton, jest zaplanowana na 23 lutego - powiedziała rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa. Wskazała przy tym na starania przywódcy opozycji Juana Guaido, który chce pomóc w dostarczeniu do Wenezueli pomocy humanitarnej od USA, gromadzonej na granicy z Kolumbią.

- Plany Guaido, by spróbować przenieść pomoc przez granicę, mają na celu wywołanie starć - powiedziała rzeczniczka. Jej zdaniem ma to zapewnić "wygodny pretekst do prowadzenia działań wojskowych".

Rosja jest kluczowym sojusznikiem rządu Maduro i wielokrotnie oskarżała Waszyngton o próbę przeprowadzenia zamachu stanu w Wenezueli.

W czwartek Guaido ruszył w kierunku konwoju na granicy, aby pomóc w dostarczeniu zapasów żywności i leków, zgromadzonych przez USA w Kolumbii. Obiecał, że rozwiąże problem do soboty. Maduro tymczasem zamknął granicę z Brazylią, a na granicy z Kolumbią zwiększył liczbę wojska.

Tymczasem według Zacharowej Stany Zjednoczone na granicę sprowadziły siły specjalne i wyposażenie wojskowe, aby być "bliżej terytorium wenezuelskiego" i móc uzbroić opozycję. Rzeczniczka ostrzegła, że amerykańska interwencja wojskowa w Wenezueli doprowadzi do "gwałtownego wzrostu napięć" na całym świecie.

Maduro powiedział, że Rosja zapewnia 300 ton pomocy, ale Moskwa nie podała dotąd żadnych szczegółów jej dotyczących.