Niesiołowski w Polsat News odniósł się w ten sposób do wywiadu, jakiego Mariusz Kamiński udzielił tygodnikowi "Uważam Rze".

Były szef CBA mówił w wywiadzie m.in.: "Latem 2009 r. odbyło się kilka spotkań prokuratorów Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach i przedstawicieli kierownictwa CBA. Podczas tych spotkań zostaliśmy poinformowani, iż kandydat na świadka koronnego Piotr K. złożył zeznania obciążające urzędującego wówczas ministra sportu Mirosława Drzewieckiego.  Z zeznań tych miało wynikać, że Drzewiecki utrzymywał przestępcze kontakty z gangsterami z grupy pruszkowskiej. Sprawa dotyczyła jego zaangażowania w proceder legalizowania pieniędzy mafii, czyli prania brudnych pieniędzy. Z informacji tych wynikało również, że część tych środków została przeznaczona na  nielegalne finansowanie Platformy Obywatelskiej. Warto zwrócić uwagę, że w pierwszych latach XXI w., a tego okresu dotyczą zeznania, PO dopiero rozpoczynała działalność, nie dysponowała funduszami pochodzącymi z budżetu państwa, a Drzewiecki był jej skarbnikiem".

"Pisowski pomagier Kaczyńskiego"

- Chyba proces za to będzie - oświadczył dziś Stefan Niesiołowski. - Pan Kamiński pokazał swoją niezależność, pokazał, kim był, od początku to mówiłem. Udawał niezależnego, walczącego z korupcją człowieka. Okazał się pisowskim pomagierem Kaczyńskiego - komentował wicemarszałek.

- Kamiński już dość nakłamał na temat Mirosława Drzewieckiego. Drzewiecki, przypominam, został całkowicie oczyszczony z zarzutów. Wszystkie te działania pana Kamińskiego okazały się całkowicie chybione. Nie ma żadnej winy Mirosława Drzewieckiego, nie było żadnej afery hazardowej. Jeżeli pan Kamiński opiera się na zeznaniach kryminalistów, lumpów, żuli, przestępców, gangsterów i są one dla niego krynicą prawdy, to muszę panu Kamińskiemu złożyć publiczne gratulacje - mówił Niesiołowski (cytaty za Onet.pl).

Także Mirosław Drzewiecki zapowiedział, już wczoraj, wytoczenie sprawy Mariuszowi Kamińskiemu. W oświadczeniu napisał m.in.: „(...) Wszystkie zawarte tam na mój temat informacje są nieprawdziwe i naruszają moje dobra osobiste (...) w najbliższym czasie wystąpię przeciwko Mariuszowi Kamińskiemu na drogę sądową".

"Osoba prywatna"

Na piątek wstępnie zaplanowano posiedzenie sejmowej komisji sprawiedliwości, zwołane na wniosek PiS w sprawie wypowiedzi Mariusza Kamińskiego dotyczących Mirosława Drzewieckiego - poinformował szef komisji Ryszard Kalisz (SLD).

PiS chce, aby zaproszeni na posiedzenie zostali prokurator generalny Andrzej Seremet i b. szef CBA Mariusz Kamiński. Kalisz oświadczył, że sekretariat komisji kontaktuje się już z sekretariatem prokuratora generalnego w sprawie tego posiedzenia. - Jeśli okazałoby się, że nie ma możliwości przygotować pełnej informacji przez prokuraturę, to posiedzenie komisji nie może być puste - zastrzegł Kalisz.

Przewodniczący komisji dodał, że Kamiński nie zostanie zaproszony przez prezydium komisji, bo jest osobą prywatną. - Natomiast każdy z posłów ma prawo zaprosić gości na posiedzenie i, jak się domyślam, posłowie PiS go zaproszą - mówił Kalisz. Dodał, że posiedzenie będzie jawne i otwarte.