Reklama

Rzeczniczka Łukaszenki: Dyktatura to nasza marka

Natialia Ejsmont twierdzi, że "jutro lub pojutrze" na świecie pojawi się "popyt na dyktaturę".
Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko

Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko

Foto: AFP

Rzeczniczka rządzącego od ćwierćwiecza prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki, Natalia Ejsmont, tłumaczyła swój stosunek do dyktatury w rozmowie z rządową stacją ONT. Według niej dyktatura "to bardzo ciekawe słowo", które dzisiaj jest używane w kontekście satyrycznym, albo pozytywnym.

- Widzimy co się odbywa wokół nas - chaos, a często bałagan. Czasami mam wrażenie, że jeżeli nie dzisiaj, to jutro, czy pojutrze na świecie może się pojawić popyt na dyktaturę. Dyktatura w naszym dzisiejszym rozumowaniu oznacza porządek, dyscyplinę i normalne spokojne życie - powiedziała Ejsmont, cytowana przez ONT. - Wydaje mi się, że my tak często używamy tego słowa, że dyktatura stała się już naszą marką - mówiła.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama