Podczas rozmowy w Radiu ZET Sellin komentował wypowiedź małopolskiej kurator Barbary Nowak, która powtarzające się zawiadomienia o podłożeniu ładunków wybuchowych w szkołach, w których odbywają się matury uznała za element walki o władzę.

„To metody, które stosują terroryści. To kolejne potwierdzenie, że trwające od 8 kwietnia akcje strajkowe w szkołach były elementem nie pierwszym konsekwentnie realizowanego planu destabilizacji państwa polskiego. Czy jest jeszcze jakaś granica w walce o władzę?” - powiedziała Nowak w wywiadzie dla wPolityce.pl.

Wiceminister kultury początkowo nie chciał komentować tych słów, twierdząc, że "takiej łączności by nie robił", bo nie zostało ustalone, kto stoi za tymi zawiadomieniami.

czytaj także:

Matury opóźnione przez alarmy bombowe

Kolejne alarmy bombowe. 181 szkół zaczęło egzaminy z opóźnieniem

Stwierdził jednak, że "jakaś część" strajkujących w kwietniu nauczycieli i związkowych liderów chciała, by zakłócić przebieg egzaminów i matur, by sie one "nie udały".

- Mówię, że ja tych rzeczy nie łączę, ale faktem jest, że była bardzo nieprzyjemna sytuacja - mówił Sellin, dodając, że szef ZNP Sławomir Broniarz straszył zagrożeniem matur.

Słowa Sellina skomentował szef ZNP. Stwierdził, że są one nieuprawnione. Jeszcze dziś wypowiedzią wicemarszałka kultury zajmą się prawnicy ZNP.