Łapiński pytany o sondaże, które wskazują, że Andrzej Duda wygrałby obecnie ewentualne starcie w wyborach prezydenckich z Donaldem Tuskiem odparł, że "ostrzega polityków, by nie kierowali się sondażami i nimi nie emocjonowali". Przypomniał przy tym, że przed wyborami prezydenckimi w 2015 roku bardzo długo wszystkie sondaże wskazywały, że wybory wygra Bronisław Komorowski.

- Sondaże mogą uśpić czujność. Trzeba patrzeć na tendencje i robić swoje - przekonywał Łapiński.

Pytany o ewentualny start Tuska w wyborach, były rzecznik prezydenta Dudy stwierdził, że - jego zdaniem - "Tusk dzisiaj jeszcze sam nie wie co zrobi". - Jeśli wystartuje, to wtedy tylko, gdy będzie miał ogromne szanse. Nie będzie wracał do Polski, żeby przegrać wybory - mówił Łapiński. - Pewnie do ostatniego momentu będzie czekał. Będzie namawiany - a postąpi tak, jak uzna za stosowne dla siebie - dodał.

A co z ewentualną kandydaturą Rafała Trzaskowskiego? - Mógłby być dość trudnym przeciwnikiem. Pokoleniowo jest bliski obecnemu prezydentowi - przypomniał Łapiński. Dodał, że na korzyść Trzaskowskiego mogłoby przemawiać to, że "nie sprawował tak wielu funkcji" jak Donald Tusk, a więc "nie ma negatywnego bagażu różnych konotacji", związanych z "trudnymi decyzjami jakie (Tusk) musiał podejmować jako premier". W tym kontekście Łapiński przypomniał m.in. o podwyższeniu wieku emerytalnego w czasie rządów PO-PSL.

- Tusk w polityce jest od 30 lat. Ma bagaż wielu decyzji, które wielu wyborcom się nie podobały - podsumował Łapiński.

Z kolei w kontekście Trzaskowskiego Łapiński mówił, że to polityk, który "w pierwszej turze wygrał wybory na prezydenta Warszawy" i jeśli "miałby poparcie całej opozycji", to byłby to trudny kontrkandydat dla prezydenta Dudy.