"Przyjaciele, dochodzą do mnie sygnały z PIS, abym dołączył do Zjednoczonej Prawicy w wyborach jesiennych. Żebym wystartował wraz z K'15 ze wspólnej z PiS listy. Oświadczam - nie ma takiej opcji!" - napisał Kukiz na Facebooku, którego ugrupowanie z wynikiem 3,69 pkt. proc. nie zdobyło żadnego mandatu do PE.
Czytaj także: W Polsce tworzy się duopol. Wygląda to kiepsko
Kukiz zapewnił w swoim wpisie (w cytatach pisownia oryginalna - red.), że będzie do końca walczył o ideały - o "Państwo dla Obywateli a nie dla partyjnych karteli, o demokrację, której nigdy nie było i nie ma w Polsce, o obniżanie a nie podwyższanie podatków! O referenda obligatoryjne dla władzy, o wyższe wynagrodzenia dla Obywateli poprzez odpodatkowanie pracy".
Muzyk i polityk zapewnia, że będzie nadal walczył o likwidację partyjnych synekur i prawdziwą reformę sądownictwa i "poddanie go obywatelskiej kontroli".
"Jeżeli my wszyscy, ŚWIADOMI OBYWATELE, pójdziemy tą drogą to wygramy, ponieważ nikt nie będzie mógł rządzić bez nas i będą musieli się zgodzić na Wasze warunki" - pisze Kukiz.
Przypomina, że jako lider ugrupowania już raz na początku kadencji odmówił wejścia w koalicję z Prawem i Sprawiedliwością i zdania w tej kwestii nie zmienił - "bez względu na sondażowe wyniki, bez względu na pokusy partycypacji w podziale łupów".
"Nie poddam się NIGDY! Nie oddam Idei, z ktorymi wszedłem do Sejmu. Nie oddam sumienia i obietnicy, że nigdy Was nie zdradzę. Nawet mimo tego, ze przez wielu zostałem zdradzony" - deklaruje Paweł Kukiz.
Zapowiada, że ma teraz zamiar odpocząć po "arcynierównej walce" i nabrać sił do walki, aby "System nie mógł spokojnie spać".