Reklama

Powód odejścia Wiplera z PiS? Urażone ambicje

Przemysław Wipler odszedł z Prawa i Sprawiedliwości, bo nie skorzystano z jego pomysłów w pisaniu programu gospodarczego na Konwencję PiS – dowiedziała się rp.pl

Publikacja: 11.06.2013 13:43

Przemysław Wipler i Jarosław Kaczyński

Przemysław Wipler i Jarosław Kaczyński

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Samo odejście Wiplera z PiS dla wielu zaskoczeniem nie było. W kuluarach spekulowało się na ten temat od dłuższego czasu. Sam poseł wśród znajomych i współpracowników nie ukrywał swoich ambicji tworzenia nowego ugrupowania. Jak pisała niezależna.pl miał nawet przygotowane kilka scenariuszy, w których rozpatrywano m.in. współpracę z Jarosławem Gowinem, Januszem Korwin-Mikkem czy poparcie Jadwigi Staniszkis.

Zaskoczeniem jest jednak termin wystąpienia z partii. W rozmowach ze swoimi współpracownikami w Fundacji Republikańskiej, za najbardziej prawdopodobny termin opuszczenia szeregów PiS i rozpoczęcia prac nad stworzeniem nowej partii Wipler uważał jesień. Jak się jednak okazało, wydarzenia potoczyły się znacznie szybciej i już 3 czerwca, na konferencji w Sejmie Przemysław Wipler ogłaszał swoją secesję.

Z informacji rp.pl wynika, że przyczyn tej decyzji należy szukać właśnie w dużych ambicjach byłego posła PiS oraz przekonaniu o swojej popularności. – Przemek uwierzył, że poparcie, które ma w internecie jest realne i przełoży się na wybory – mówi nam pragnący zachować anonimowość znajomy Wiplera. O skalę rzeczywistego poparcia zapytaliśmy doktora nauk politycznych z Uniwersytetu Warszawskiego Błażeja Pobożego. – W tej sprawie mogę się posiłkować tylko badaniami. Z nich wynika zaś, że rozpoznawalność Wiplera nie przekracza 10 procent – mówi.

Głównym powodem odejścia były jednak różnice w kwestiach gospodarczych. Wipler jest zwolennikiem doktryny liberalnej, a PiS stara się zjednać wyborców programem socjalnym. Polityk miał jednak nadzieję, że będzie uczestniczył w pisaniu programu gospodarczego, który miał zostać oficjalnie zaprezentowany na zbliżającym się kongresie PiS. Okazało się jednak, że w partii nie ma wielkiego poparcia dla pomysłów Wiplera i z prac nad programem został on wyłączony. PiS woli korzystać z usług autora ustawy o podatku VAT z 1993 roku i doradcy Ruchu Palikota prof. Witolda Modzelewskiego.

Z wypowiedzi samego Wiplera również wynika, że jednym z powodów odejścia były prace nad programem. „Nie pasowało mi to, ze politykę gospodarczą PiS kształtuje człowiek robiący to samo dla Palikota!" – pisał kilka dni temu na Twitterze. Dopytywany o nazwisko tej osoby odpisał: „Prof. Modzelewski - kiedyś doradca Leppera...".

Reklama
Reklama

To jednak nie Modzelewski odpowiada za nowy program partii. – Trzon programu PiS został już opracowany w Krakowie i Poznaniu. Teraz jest uzupełniany o kolejne moduły, dotyczące m.in. kwestii polityki prorodzinnej czy podatków. Część gospodarczą koordynuje poseł Jarosław Zieliński i to on przyjmuje projekty z komisji – mówi rp.pl poseł PiS Maks Kraczkowski.

To przelało czarę goryczy i spowodowało, że Wipler postanowił odejść szybciej. – Nie mógł się pogodzić, że w PiS nie liczono się z jego poglądami gospodarczymi. Po tym, jak nie włączono go do prac nad programem zwyczajnie się obraził. Na dodatek w PiS tłumaczono mu, że nie zna się na gospodarce – mówi rp.pl inny znajomy Wiplera.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama