Korwin-Mikke zwraca uwagę, że "przez ostatnie trzy miesiące paliwo to podrożało o ponad 50 groszy na litrze".
Lider partii KORWiN wypomina też Jarosławowi Kaczyńskiemu, że ten "będąc w opozycji, ostro atakował za to Platformę i pięknie opowiadał, że można obniżyć horrendalnie wysokie podatki nakładane na paliwo".
"A co zrobiło PiS po dojściu do władzy? Oczywiście wprowadzili dodatkowy podatek na paliwo, tzw. opłatę emisyjną! Jedna wielka hipokryzja i kolejny dowód na to, że #PiSPOJednoZło" - oburza się Korwin-Mikke.
Polityk wylicza, że "udział podatków w cenie benzyny wynosi dziś grubo ponad połowę.
"Proponujemy obniżyć ogromne podatki nakładane na paliwo (zlikwidować akcyzę, opłatę paliwową, emisyjną, VAT obniżyć do 15 proc.) i cena za litr wyniesie 2,90 zł!" - postuluje Korwin-Mikke.
Opłata emisyjna, o której pisze Korwin-Mikke, weszła w życie 1 stycznia 2019 roku. Na mocy znowelizowanej ustawy o biopaliwach obowiązek uiszczenia opłaty w wysokości 80 zł od 1000 litrów benzyn i oleju napędowego ciąży na producentach paliw, importerach paliw i podmiotach, które płacą podatek akcyzowy od paliw silnikowych. Środki pozyskane z tego źródła trafiają do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (85 proc.) i Funduszu Niskoemisyjnego Transportu (15 proc.).