Pod koniec września Klub Twojego Ruchu stracił swojego przedstawiciela w sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych. Stało się tak w wyniku odejścia z partii Janusza Palikota 12 posłów, w tym Artura Dębskiego. To on reprezentował ugrupowanie w speckomisji, a z początkiem października przejął w niej przewodnictwo.

Partia Palikota nie zamierza jednak pogodzić się z utratą możliwości kontroli służb specjalnych i chce, by Dębskiego zastąpił poseł Maciej Wydrzyński.

O zmianę w składzie komisji zgodnie z regulaminem Sejmu może wnioskować przewodniczący klubu lub grupa 35 posłów. – W naszym przypadku zrobił to lider Janusz Palikot – mówi „Rzeczpospolitej" poseł Twojego Ruchu Michał Kabaciński. Jak przyznaje, procedura się toczy. – Musimy zachować cierpliwość, bo to specjalna komisja, w której liczba członków jest stała – podkreśla.

SP uważa, że ma większe prawo do miejsca w komisji niż koło Dębskiego

Dlaczego akurat Wydrzyński? – Ma już część poświadczeń bezpieczeństwa i jest w tej dziedzinie kompetentny. Taką decyzję podjęły władze klubu – tłumaczy Kabaciński.

Twój Ruch nie jest jednak jedynym klubem, który chce walczyć o speckomisję. Po odejściu z partii Palikota 12 posłów szansę na wprowadzenie swojego przedstawiciela do tego ciała zwietrzyła Sprawiedliwa Polska. Jej kandydatem mógłby zostać Jacek Żalek lub Edward Siarka. – Dla Żalka byłaby to rekompensata za usunięcie z Komisji Etyki – mówi nasz rozmówca z SP.

Sprawiedliwa Polska otwarcie przyznaje, że do walki o speckomisję skłoniła ją sprawa Dębskiego. – Według parytetów nie przysługiwało nam miejsce w tej komisji. I bylibyśmy w stanie to zaakceptować. Ale jeśli zasiada tam Dębski, który reprezentuje koło, to nam jako klubowi bardziej ono przysługuje – mówi nam dyrektor biura SP w Sejmie Grzegorz Kądzielawski.

Zwraca też uwagę, że jego klub od dawna walczy o równe prawa w komisjach. Jak twierdzi, Sprawiedliwa Polska jest w nich dyskryminowana. – W Komisji ds. UE wówczas 15-osobowemu klubowi Palikota przydzielono dwa miejsca, a nam jedno. Po interwencji w Prezydium Sejmu zamiast dodać nam przedstawiciela, zabrano Twojemu Ruchowi i oddano PO – podaje przykład.

SP skarży się też na nierówny podział w prezydiach komisji, ale większych szans na poprawę nie widzi. – Usłyszałem ostatnio w Kancelarii Sejmu, że te sprawy nie są regulowane przepisami, tylko politycznie. Jeśli przyjdzie dyspozycja, to zmiany będą, a jak nie, to można zapomnieć – kończy jeden z naszych rozmówców.