Andrzej Duda ma reprezentować PiS w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Decyzję ogłosił we wtorek w Krakowie prezes PiS Jarosław Kaczyński.

– Polska potrzebuje nowego obywatela numer jeden – mówił lider prawicy.

Ofensywa prezydencka na kilka dni przed wyborami samorządowymi ma być próbą wyjścia z impasu, w który partię wprowadziła madrycka eskapada Hofmana i jego dwóch najbliższych współpracowników: Mariusza Antoniego Kamińskiego i Adama Rogackiego.

W zeszłym tygodniu zostali zawieszeni, a w poniedziałek decyzję o ich usunięciu podjął Komitet Polityczny PiS. Na następcę Hofmana na stanowisku rzecznika wybrał zaś posła Marcina Mastalerka, który dotąd pełnił funkcję wicerzecznika.

– Możemy dziś pytać PO o wszystkie kolejne afery, jak były załatwiane. Jak była załatwiona sprawa afery hazardowej Amber Gold, afery stoczniowej, taśm prawdy. (...) Premier Kaczyński postawił bardzo wysoko poprzeczkę. Standardy w PiS są zupełnie inne – przekonywał dziennikarzy po posiedzeniu komitetu Mastalerek.

Za zamkniętymi drzwiami nie było jednak tak bojowego nastroju. Przebieg posiedzenia udało nam się odtworzyć na podstawie relacji jego uczestników.

– Atmosfera była przygnębiająca. Zaczęło się od wstępu, w którym Jarosław Kaczyński przypomniał wszystkie przewinienia usuwanych posłów – relacjonuje nam jeden z członków władz PiS. Ze wstępu prezesa wynikało, że problemem nie jest opisywana w tabloidach awantura w samolocie z udziałem żon polityków, ale podejrzenie wyłudzenia pieniędzy.

W obradach komitetu wziął udział zresztą jeden z uczestników wyjazdu do Madrytu, europoseł Dawid Jackiewicz. On podróż sfinansował z własnych pieniędzy. Zabierał głos w dyskusji.

Kaczyński: Polska potrzebuje nowego obywatela numer jeden

Autopromocja
PARKIET CHALLENGE - GRA GIEŁDOWA

Zainwestuj wirtualne 15 000 zł i wygraj atrakcyjne nagrody

Dołącz do gry

– Jackiewicz poparł wyrzucenie całej trójki. Prosił jednak, by wziąć pod uwagę, że przez lata byli na pierwszej linii frontu. Mówił też o osobistych dramatach usuwanych posłów – mówi polityk PiS.

W polemikę z nim wdali się poseł Jarosław Zieliński i posłanka Elżbieta Witek. Nikt jednak nie zaatakował go personalnie. – W powietrzu czuć było jednak złość na niego – przekonuje jeden z naszych rozmówców. Jak mówią nasi rozmówcy, w dyskusji nie brał udziału polityczny mentor Jackiewicza i Hofmana wiceprezes Adam Lipiński.

Głosowanie było tajne i dotyczyło każdego z usuwanych z osobna. Za każdym razem nie było głosów sprzeciwu.

W jawnym głosowaniu dokonano wyboru rzecznika. Wstrzymali się sam Mastalerek i krakowski poseł Ryszard Terlecki. Ten ostatni przekonywał, że Mastalerek jest za młody, by decydować o tym, kto powinien chodzić do mediów. Dyskusje w tej sprawie uciął jednak Kaczyński.