Wcześniej naturalnym kandydatem Koalicji Obywatelskiej na szefa rządu wydawał się Grzegorz Schetyna. To jego nazwisko pojawiało się m.in. we wnioskach o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu składanych przez PO w tej kadencji.
Schetyna stał też na czele tzw. Gabinetu Cieni Platformy Obywatelskiej.
Jednocześnie Schetyna w ostatnich miesiącach zajmował czołowe miejsce w rankingach nieufności wobec polityków. W ostatnim takim zestawieniu opublikowanym przez Onet na podstawie badań IBRiS większą nieufnością od Schetyny cieszył się jedynie lider partii KORWiN, Janusz Korwin-Mikke.
- Małgorzata, warszawianka, kobieta sukcesu, matka, potrafi słuchać ludzi. Z taką samą uwagą i szacunkiem rozmawia z ambasadorem w filharmonii, jak ze sprzedawczynią na bazarku. I w jednym, i drugim przypadku potrafi nawiązać równie ciepłą i serdeczną relację - mówił przedstawiając kandydaturę Kidawy-Błońskiej na premiera Schetyna.
Uczestników badania SW Research dla rp.pl spytaliśmy o to "Czy Małgorzata Kidawa-Błońska jest lepszym kandydatem na premiera niż Grzegorz Schetyna?".
Na tak postawione pytanie odpowiedzi "Tak" udzieliło 48,2 proc. respondentów. "Nie" odpowiedziało 12,2 proc. badanych. Zdania w tej kwestii nie miało aż 39,6 proc. ankietowanych.
- Częściej Małgorzatę Kidawę-Błońską w roli kandydata na premiera widzieli mężczyźni (53%), osoby o wykształceniu wyższym (52%), dochodzie netto powyżej 5000 zł (68%) oraz badani z miast od 100 do 199 tys. mieszkańców (57%). Wraz ze wzrostem wieku rósł odsetek osób, które w tej roli lepiej widziały Kidawę-Błońską, niż Grzegorza Schetynę – z 22% w najmłodszej grupie (do 24 lat) do 58% w grupie najstarszej (powyżej 50 lat) - komentuje wyniki badania Piotr Zimolzak z SW Research.