Reklama

.Nowoczesna zawyżyła wykształcenie posła

Przed wyborami .Nowoczesna zapewniała, że jej wrocławski lider Krzysztof Mieszkowski i dyrektor wrocławskiego Teatru Polskiego skończył kulturoznawstwo. Okazuje się, że tylko liceum.

Aktualizacja: 16.01.2016 09:07 Publikacja: 16.01.2016 08:30

.Nowoczesna zawyżyła wykształcenie posła

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek jd Jerzy Dudek

Informacje o wyższym wykształceniu Mieszkowskiego w oficjalnych materiałach podawała .Nowoczesna. Sam dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu wcześniej jej nie prostował. Dopiero teraz, gdy został posłem, na oficjalnej stronie Sejmu podał, że w rzeczywistości ma wykształcenie średnie-ogólne.

- Nie skończyłem studiów - przyznaje Mieszkowski w rozmowie z portalem GazetaWroclawska.pl, która sprawę ujawniła. W 1976 roku skończył jedynie XIV Liceum Ogólnokształcące we Wrocławiu.

Informacje o wyższym wykształceniu Mieszkowskiego można znaleźć m.in. na oficjalnej stronie ugrupowania, jak i na profilu Nowoczesnej na Facebooku. – Ja nigdzie takich informacji o wyższym wykształceniu nie podawałem. Nie wiem, skąd wzięły się w materiałach .Nowoczesnej. To jest jakieś nieporozumienie – tłumaczył sam zainteresowany portalowi. Mieszkowski przyznał, że studiował kulturoznawstwo, ale nie napisał pracy magisterskiej, więc studiów nie skończył. - Od 10 lat jestem dyrektorem teatru i tam wszystkim doskonale jest znane moje wykształcenie - dodał poseł .Nowoczesnej. Stwierdził również, że nie wie skąd informacja na stronie Nowoczesnej o ukończeniu studiów.

Waldemar Olik, były pełnomocnik .Nowoczesnej na Dolnym Śląsku przyznał, że również nie wie skąd informacja o wyższym wykształceniu w oficjalnych materiałach .Nowoczesnej. – Działaliśmy zbiorowo. Trudno teraz odpowiedzieć na pytania kto to wpisał i dlaczego - tłumaczył w rozmowie z GazetaWroclawska.pl.

Kilka dni temu okazało się, że dolnośląska liderka Prawa i Sprawiedliwości Mirosława Stachowiak-Różecka, choć wcześniej zapewniała, że ma wyższe wykształcenie, w rzeczywistości ukończyła tylko liceum.

Reklama
Reklama

O dyrektorze zrobiło się głośno przed listopadową premierą spektaklu „Śmierć i dziewczyna". Wicepremier i minister kultury Piotr Gliński zapowiedział, że za pieniądze publiczne pornografii w teatrach nie będzie. - To skandal, prymitywna cenzura, pan minister stanowczo się zagalopował. Byłoby to śmieszne, gdyby nie to, że mówi to człowiek w randze wicepremiera. W dodatku przed obejrzeniem spektaklu. To groźne. Przed 1989 walczyliśmy z taką rzeczywistością. A teraz mamy ministra, który nie zna Konstytucji RP i jej zapisów dotyczących wolności wypowiedzi artystycznej – odpowiedział mu Mieszkowski.

W tym tygodniu poseł .Nowoczesnej został gwiazdą memów i portali internetowych, gdy na mównicy sejmowej trzymał telefon komórkowy przy uchu.

Zobacz także:

Afera podsłuchowa: Inwigilowały dwie grupy

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Jaka ma być Polska 2050? Walka o przywództwo, kierunek i miejsce w koalicji
Polityka
Prof. Dudek zwrócił się do Tuska. „Jak się nie da, to powinien pan się podać do dymisji”
Polityka
Była kandydatka na prezydenta chce do Sejmu. Sąd zarejestrował partię Joanny Senyszyn
Polityka
Szczyt Wschodniej Flanki. Przyjęta deklaracja wskazuje Rosję jako największe zagrożenie
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama