Sasin przekonywał, ze po wygranych wyborach Prawo i Sprawiedliwość będzie kontynuować swoja politykę, która według niego ma doprowadzić poziom życia Polaków do poziomu zachodniego.

Zbudujemy państwo dobrobytu dla wszystkich, a nie dla wybranych elit – powiedział wicepremier.

Czytaj także: Kolanko: Opozycja zyskała na debacie

Ostrzegał też, że w przypadku wygranej opozycji władza nie będzie się w ogóle zajmować dużą częścią społeczeństwa - "rodzinami, emerytami i rencistami" i wrócą "patologie czasów PO-PSL".

Sasin zapewniał też, że rząd Prawa i Sprawiedliwości zbudował "cały system prawny, który powoduje, że inwestycje w Polsce się opłacają". 

Płace według wicepremiera rosną szybko, ale "musi rosnąć szybciej". Rząd zaś zamierza "wspierać pracodawców, tych uczciwych pracodawców, którzy będą płacić więcej swoim pracownikom" i zadba, by nie ponieśli strat.

Nadchodzące wybory to zdaniem Sasina nie wybór partii, która będzie rządzić ani polityka, który będzie przewodził rządowi, ale wybór tego, "w jakim kraju będą żyły nasze dzieci".