– Chcemy stworzyć miejsce, w którym będziemy rozmawiać o odtworzeniu wspólnoty narodowej – mówi prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz o Forum Myśli Społecznej, nowej inicjatywie ludowców. Zostanie ona zainaugurowana 31 marca w Muzeum Mazowieckim w Płocku.

Spotkanie się ma zacząć od wykładu inauguracyjnego byłego członka rady IPN prof. Antoniego Dudka. – W wykładzie prawdopodobnie zostaną połączone wątki historyczne z perspektywami na przyszłość – mówi Piotr Zgorzelski, poseł PSL i koordynator krajowy Forum Myśli Społecznej.

– Później wręczymy powołania dla wszystkich regionalnych prezesów forum – dodaje Zgorzelski. To oni mają się zająć budową w całej Polsce klubów dyskusyjnych pod szyldem PSL.

Partia planuje, że będą się w nich odbywać spotkania dotyczące nie tylko obecnej polityki, ale też historii. – Jej część jest obecnie przemilczana – mówi Kosiniak-Kamysz. – Dyskutujemy dużo o Żołnierzach Wyklętych, jednocześnie zapominając o Batalionach Chłopskich i ich komendancie gen. Franciszku Kamińskim. Za mało mówimy też o bohaterach ruchu ludowego, którzy oddali życie lub wolność za to, że mieli inne zdanie w referendum w 1946 r. lub rok później wzięli udział w wyborach do Sejmu ustawodawczego – wylicza prezes PSL.

Zdaniem politologa prof. Rafała Chwedoruka kluby dyskusyjne PSL to kolejny dowód na otwarcie się polskich partii politycznych i zerwanie ze zjawiskiem zwanym antypolityką. – Mam wrażenie, że wracamy do wzorców, które w państwach demokratycznych dominowały jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Partie były wtedy konglomeratem różnych organizacji – mówi.

To bowiem kolejna podobna inicjatywa na polskiej scenie politycznej. Jako pierwsze powstały Kluby „Gazety Polskiej", które pomogły PiS przetrwać długie lata w opozycji. Obecnie jest ich ponad 400, z czego 80 działa poza granicami kraju. Kluby organizują coroczne zjazdy i wręczają nagrody. W poniedziałek Człowiekiem Roku Klubów „Gazety Polskiej" została premier Beata Szydło.

W ubiegłym roku własne fora dyskusyjne, wzorowane na inicjatywie „Gazety Polskiej", uruchomiła Platforma Obywatelska. Nazywają się Kluby Obywatelskie, a szef partii Grzegorz Schetyna zapowiedział, że będą „początkiem nowej Platformy".

Koordynatorem krajowym klubów jest poseł PO Robert Tyszkiewicz. Mówi „Rzeczpospolitej", że „projekt okazał się bardzo udany". – Odbyło się już około 250 spotkań w ramach klubów, z czego ogromna większość w Polsce powiatowej. Kluby dają możliwość rozmowy społeczności lokalnych z wybitnymi prelegentami, a taka debata jest szczególnie ważna wtedy, gdy władza oferuje nam tylko monolog – mówi Robert Tyszkiewicz.

– Nasza formuła jest dużo bardziej pojemna niż Kluby „Gazety Polskiej" i Kluby Obywatelskie, które mają charakter stricte polityczny – mówi Piotr Zgorzelski. Analogie jednak nasuwają się same.

Autopromocja
FORUM ESG

Co warto wiedzieć o ESG? Jej znaczenie dla firm i gospodarki.

CZYTAJ WIĘCEJ

Dlaczego polskie partie stawiają na taką formę komunikacji z wyborcami? Prof. Rafał Chwedoruk zauważa, że w przypadku PSL sytuacja jest szczególna, bo ruch ludowy ma długą tradycję podobnych spotkań. – Odgrywał niesamowitą rolę edukacyjną na polskiej wsi. W PRL komórki ZSL funkcjonowały niemal w każdej gminie – przypomina Chwedoruk.

Dodaje, że mimo wszystko w przypadku każdego ugrupowania „funkcjonowanie takich klubów trzeba uznać za zakamuflowaną formę zebrań partyjnych". – Luźnemu działaczowi albo sympatykowi danego ugrupowania łatwiej przyjść na spotkanie pod szyldem jakiegoś stowarzyszenia niż na oficjalne zebranie polityczne – mówi politolog.

Władysław Kosiniak-Kamysz nie ukrywa, że jednym z celów Forum Myśli Społecznej jest propagowanie wartości ludowych, jednak nie widzi w tym nic zdrożnego. – Przecież spotkania mają dotyczyć czegoś więcej niż tylko to, z jakimi ulotkami idziemy do wyborów – podsumowuje.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: w.ferfecki@rp.pl