Neumann podkreślił, że Po przygotowała projekt, który można było już przegłosować przywracając poprzednie przepisy regulujące kwestię wycinki drzew. Jak dodał PiS nie zdecydował się jednak na szybkie prace w tej kwestii.

- Do dzisiaj myślałem, że to jest ustawa, za którą stoi tylko minister (Jan) Szyszko i jakiś błąd w PiS-ie się pojawił, że za tą ustawą zagłosowano, nie wiedząc o tym, co się dzieje - skomentował taką postawę partii rządzącej Neumann, który następnie dodał, że obecnie skrót PiS można rozszyfrować jako "pilarki i siekiery".

Neumann oskarżył też PiS o rozpętanie "siekierezady".

Poseł PiS Jacek Sasin odpowiadając na zarzuty Neumanna podkreślił, że nowa ustawa w tej sprawie będzie gotowa za dwa tygodnie i dodał, że przywrócenie starych przepisów nie jest dobrym sposobem na rozwiązanie tego problemu.

Jednocześnie Sasin nazwał spór o przepisy ws. wycinki drzew tematem zastępczym i "rozpętywaniem histerii".

- Opozycja nie mając żadnego pomysłu na to, jak być w opozycji, wywołuje taką awanturę, a to wypadek pani premier, a to drzewa, a to coś Jarosław Kaczyński powiedział. To jest taki sposób na funkcjonowanie opozycji: od awantury do awantury - podsumował.